° Forum °
° wnętrzowe stacje transformatorowe ° warszawa rzeczoznawca °

liban-syria-jordania-egipt

Forum: / Turystyka 2003 / liban-syria-jordania-egipt
Autor Wiadomość
Kajetan

Posted: 10 Wrz 2003 11:40:00



Wlasnie wrocilem. Jesli ktos sie wybiera i ma jakies pytania to chetnie
pomoge w ramach moich skromnych mozliwosci.

k




Kamil Krowisz

Posted: 10 Wrz 2003 13:16:11



Właśnie planuje podobną trasę. Możesz powiedzieć ile Cię to kosztowało razem
i jak długo tam byłeś.

--
Kamil






Alessandra

Posted: 10 Wrz 2003 20:35:09




wybiera i ma jakies pytania to chetnie pomoge w ramach moich skromnych
mozliwosci.

Czesc,

Mnie osobisie interesuje tylko Liban. Gdzie sie zatrzymywales? hotele? co
ciekawego? wizy?.... etc

Dzieki bardzo
Pozdrawiam :)))






Kajetan

Posted: 10 Wrz 2003 23:53:14



Właśnie planuje podobną trasę. Możesz powiedzieć ile Cię to kosztowało
razem

i jak długo tam byłeś.

Bylismy 28 dni. Ogolny koszt, z biletami lotniczymi, wizami itd. to kolo
1500$/osobe
z czego bilety kosztowaly mnie ~1500zl (Maalev, Krakow-Budapeszt-Beirut,
Kair-Budapeszt-Krakow).
Na zycie, transport, zwiedzanie, spanie, jedzenie itp. wydalem okolo 800$,
ale
to zdecydowanie za duzo - czas moznaby spokojnie przebalowac za polowe albo
jedna czwarta tej sumy. Ja wydalem tyle bo zatrzymywalismy raczej w lepszych
hotelach, z klima, prysznicami itp w pokoju. Dodatkowo, bardzo duzo
zwiedzalismy.
Pozatym w Sharm el-Sheikh zdecydowalismy sie na 4**** Creative Mexicana
Resort
na piec dni zeby sie bezstresowo lenic na maxa :) (70$/dobe).

Najdrozej jest w Jordani i Libanie, Syria jest tania, Egipt (poza Sharm
oczywiscie) najtanszy.

Hotele jakie zwiedzilem to wspomniany w poprzednim liscie Al Nazih w
Beirucie, Shouman
w Baalbek, Farah w Ammanie, Valentine Inn w Petrze, Al-Haramain w Damaszku.
W Kairze
zatrzymalismy sie w poleconym nam New Sun przy Tahrir (Rough Guide o nim tez
pisze dobrze),
ale IMVHO pokoje tam sa paskudne, nie wiem z drugiej strony jak wygladaja
inne.
(Ale jesli tam sa dobre, to paskudnego nie potrafie sobie wyobrazic).

Wbrew roznym opiniom, wize na caly Egipt spokojnie mozna zrobic po zejsciu z
promu
w Nuwejbie (i polecam to rozwiazanie, w Ammanie czy Aqabie sie czeka i jest
drozej).

Jak sie teraz zastanawiam, to jadac a nie lecac (aha, lot ma teraz jakas
promocje
krakow-beirut-krakow za cos w granicach 260$), spiac na dachach albo w
pokojach
wieloosobowych, jezdzac stopem i zwyklymi autobusami i jadajac w tanszych
miejscach
moznaby sie IMVHO zamknac w 2000zl wszystkiego.
Najtansze spanie+jedzenie dziennie to 6-10$ we wszystkich tych krajach.

Jesli interesuja cie adresy hoteli to depeszuj.


k





Kajetan

Posted: 10 Wrz 2003 23:29:07




Czesc,

:)

Mnie osobisie interesuje tylko Liban. Gdzie sie zatrzymywales? hotele? co
ciekawego? wizy?.... etc

W Libanie spalismy (2sztuki nas byly) w Beirucie, w hotelu/pensjonacie
Al-Nazih (namiary ponizej),
w Baalbek spalismy w Pension Shouman.
Al-Nazih mocno polecam, my mielismy dwojke z klima i prysznicem (20$ za dobe
za pokoj),
do tego blisko do dworca Charlesa Helou (5 minut piechota), stamtad startuje
2/3 komunikacji
po libanie i duza czesc komunikacji miejskiej po Beirucie. W hotelu internet
za free (ale tylko
www, inne uslugi sa wyciete, wiec ftp, ssh, scp itp odpadaja, co nam troszke
pomieszalo
szyki bo mielismy zamiar eksportowac zdjecia z cyfrowki prosto do sieci).
Ciepla woda 24h,
pokoje czyste (ale to nie oznacza tego samego co w europie :), tv
satelitarna, pralka, dostep
do kuchni (nie korzystalismy), jak cos to odbiora cie z lotniska (drogo,
mozna sie dostac
samemu autobusem #15).
W Baalbek (koniecznie odwiedz), Shouman wygladal duzo gorzej, brak klimy
(wentylator), lazienka wspolna (taka norowata, ale generalnie ok), i dosc
glosno bo obok meczet. Za to widok super -
15m za oknem swiatynia Venus :) Bardzo mily wlasciciel, pomogl nam w
zakresie transportu, dal
zaproszenie na impreze hesbollahu (ostro bylo :) i wogole byl pomocny.
Spalismy w pokoju
3 osobowym, ale bylismy sami. Cena spania - 10000LL (~7$) (za *osobe* za
noc), mysle ze spokojnie
stargujesz do tej kwoty, nawet jesli bedziesz tylko dzien-dwa. Nam na
poczatku powiedzieli 25000LL za noc za 2 osoby. Transport do Baalbek z
Beirutu to minibusy, jada z ronda Cola, nie z Charlesa Helou (2500LL za taxi
z ChH do Cola). Przewoz z plecakami to okolo 4000LL za 1 osobe.

Wizy - my zalatwialismy w ambasadzie w Wawie i takie rozwiazanie polecam.
Cena wizy 1-krotnego
wjazdu to 35$. Podobno na lotnisku w B. tez mozna wyrobic, w dodatku taniej
(?), ale polecam
(szczegolnie kobiecie) zrobic ja w polsce. Jesli jestes studentka, wez ISIC
(koniecznie) - raz z powodu znizek, dwa - kobiety wjezdzajace do Libanu sa
duzo dokladniej przeswietlane przez pogranicznikow (ponoc chodzi o
nielegalna prace w klubach nocnych). Zdecydowanie polecam posiadanie
papierowego potwierdzenia rezerwacji hotelowej, Al-Nazih ci ja wysle faxem
bez problemu. (Ja zostalem wpuszczony bez zadnego problemu, zapytano mnie
tylko w jakim celu jade
do Libanu, moja przyjaciolka od razu zostala przekazana do jakiegos innego
kolesia i odpowiadala na pytania po co, jak dlugo itp. Jak pokazala papier z
potwierdzeniem rezerwacji, puscili ja
od razu). Aha, w ambasadzie warto przyniesc papier z miejsca pracy ze jestes
zatrudniona
a twoj wyjazd ma charakter turystyczny - my takie mielismy i wizy dostalismy
bez dodatkowych pytan itd. Podobno bezrobotni wizy nie uzyskaja, ale
szczesliwie nas to nie dotyczy.

Aha, co jeszcze zwiedzic - sam Beirut jest niezbyt ciekawy, ale warto
zobaczyc kampus
AUB (American University Beirut) i ichniejsze muzeum. My bylismy tam 7 dni i
to bylo troszke
duzo. Dobre jedzenie jest na Rue Bliss w Hamrze (kolo AUB), ale nie w Bliss
House tylko
w Le Sage (obu). Sa tez amerykanskie fastfoody typu McD czy Hardees, ale nie
korzystalismy.
W Beirucie jedzenie i picie jest 2-3razy drozsze niz gdzie indziej! (Nie sa
to jakies porazajace
ceny, - szawarma 3500LL, sok pomaranczowy 2500LL. Ale w Baalbek to kosztuje
odpowiednio 1500/1000LL).

Plaze sa i publiczne i prywatne, prywatne oczywiscie platne, publiczna za
free, ale strasznie
zasmiecona i w dodatku kobieta wzbudza spore zainteresowanie lokalnych :)
Kapia sie praktycznie wylacznie mezczyzni. Sa ogolnodostepne prysznice.

Warto zobaczyc tez gory Szuf, szczegolnie palac prezydenta - bardzo ladne
miejsce,
w dodatku jest tam chlodniej. Ladnie tez w Byblos (ruiny). Obowiazkowo
trzeba zobaczyc
Baalbek. Jesli chcesz zobaczyc Bszarre i rezerwat cedrow, najlepiej jedz z
Beirutu do Trypolisu
i tam lap cos do Bszarry, z Baalbek do Bszarry nie ma komunikacji poza
zwyklymi taxi (50$ !!).

Dzieki bardzo

Drobiazg. Sorry ze tresc troszke niespojna, ale pisalem jak sobie
przypominalem na biezaco :)

Pozdrawiam :)))

Ja rowniez, powodzenia :)

Al-Nazih Pension:
Al Saefi - Charles Helou Ave
tel/fax: +961 1 564868, komorka +961 3 475136
Ceny:
Dorm. 4$, jedynka 7$, dwojka 10$, dwojka z klima i prysznicem 20$.
(Wspolna lazienka tez jest ok).
Aha, tam nie ma numeracji domow - pensjonat ma duza reklame na scianie,
powinniscie znalezc idac od place des martyrs, patrzyc za skrzyzowaniem na
prawo.
Na zewnatrz budynek wyglada jak melina narkomanow po bombardowaniu, ale
wszystko w okolicy tak wyglada, w srodku jest ok.

Pension Shouman, Baalbek, tel 03 796077.

k





Michal

Posted: 12 Wrz 2003 12:08:33



Mnie osobisie interesuje tylko Liban. Gdzie sie zatrzymywales? hotele? co
ciekawego? wizy?.... etc

Witam !

Jeżeli chodzi o Beirut to polecam wjechać na Górę Harrisa ( można wjechać
samochodem jak również jeździ tam kolejka linowa z Jounieh ). Naprawdę
fantastyczny widok na cały Beirut i okolice, szczególnie wieczorem. Ponadto
świetnie zwiedzić Byblos, Batroun ( obydwie miejscowości znajdują się na
drodze z Beirutu do Tripolisu ). Można pokusić się o wyjazd na południe
kraju czyli Saida i Tyr ( podobno najstarsze miasto świata ) choć powiem
szczerze poza ogromną biedą i ruinami w Tyrze nic tam szczególnego nie ma.
Przy samej drodze z Beirutu do Saidy nad samym brzegiem morza znajduje się
piękny stadion ( ciekawa konstrukcja ). Po drodze do Saidy znajduje się
również ciekawy zamek w Bettidine. Wracają do Beirutu to polecam dwa hotele
Doha Center ( znajduje się na Raouche - nad samym brzegiem morza ) - dwa
lata temu płaciłem 30 $ za nocleg, całkiem niezły standart oraz hotel w
centrum Marble Tower ( www.marbletower.com.lb ) znajduje się na Hamrze (
trochę droższy hotel, płaciłem 45 $ ). Ponadto będąc w Beirucie polecam
wybrać się do Jetta Grotto ( na drodze z Beirutu do Jounieh ) fantastyczny
kompleks jaskiń z iście bajkowym krajobrazem ( szkoda tylko, że w środku nie
można robić zdjęć ). Natomiast wieczorkiem polecam wybrać się do dzielnicy
Ashrafieh, pełno tam studentów i różnego rodzaju tanich knajpek.

Pozdrawiam, Michał






Sandra

Posted: 13 Wrz 2003 16:28:30



Mixhal,
Czy moglbys wiecej napisac o Saida?
Czy w Libanie jest bezpiecznie? czy trudno dostac wize?

pzdr






Michal

Posted: 13 Wrz 2003 21:40:09




Mixhal,
Czy moglbys wiecej napisac o Saida?
Czy w Libanie jest bezpiecznie? czy trudno dostac wize?

pzdr



Witam !

Saida to miejscowość oddalona od Beirutu około 40 km, jedzie sie tam
autostradą kierunek na południe kraju, praktycznie cały czas przy morzu (
calkiem niezla jak na libańskie warunki choć radzę uważać w nocy na
kierowców mogących jechać pod prąd bez włączonych świateł !!! ). Jedynie
sam wyjazd z Beirutu w tamtą stronę to koszmar, ze względu na korek, ale
tylko na odcinku 2-3 km. Wracająć do Saidy znajdują się tam nieźle zachowane
ruiny zamku przy brzegu morza, poza tym ruiny fenickiej świątyni. Muszę
przyznać, że w większości czasu to byłem w Saidze przejazdem więc nigdy nie
miałem zbyt czasu aby poznać to miasto bardziej. Ogólnie w Liban jest krajem
bezpiecznym. Podczas ponad roku pobytu tam nie spotkałem się z przejawami
agresji ze strony lokalnych ludzi. W Beirucie żyje mnóstwo chrześcijan (
dzielnice Baabda oraz Hadas ). Nie polecam dzielnic Bir Hassan oraz tych
znajdujących się w pobliżu lotniska. Większość mieszkańców to muzułmanie,
często będący członkami Hezzbollahu. Samo centrum miasta, Achrafiye,
Raouche, Beirut Central District jak i wysunięta na północ Jounieh to
miejsca spokojne. Nawet na południu Libanu (Saida, Tyre ) jest względnie
spokojnie, choć nie polecam tam wyjeżdzać ( szczególnie poza Tyre ) ze
względu na możliwe ataki Hezzbollahu na granicę Izraela. Reasumując Liban
jest krajem spokojnym, pod pewnymi względami wręcz europejskim.
Pozdrawiam,

Michał

Ps. Jeżeli chodzi o trudności w dostaniu wizy to nie wiem gdyż z takowej nie
korzystałem.






 

123

Czas ładowania strony (sek.): 0.378
© 2001-2012 |Polityka Prywatności
materace urtak azali

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 9 [3 Sier 2010 12:37:36]
Odwiedzający - 9 / + - 0