| Forum: / Turystyka 2003 / Po Etiopii |
| Autor | Wiadomość |
| Leszek
|
Posted: 20 Lip 2003 11:35:47 Witam Sluze swiezymi informacjami z Etiopii. Bylem w Addis, pozniej na poludniu (m.in. Arba Minch, Jinka, wioski Mursi, Turmi i Omorate) i polnocy (Lalibela, Debre Tabor, Gonder, Bahar Dar). Bylo extra :-) Pozdrawiam Leszek |
| Andrzej
|
Posted: 20 Lip 2003 16:49:50 Witam Sluze swiezymi informacjami z Etiopii. Bylem w Addis, pozniej na poludniu (m.in. Arba Minch, Jinka, wioski Mursi, Turmi i Omorate) i polnocy (Lalibela, Debre Tabor, Gonder, Bahar Dar). Bylo extra :-) Pozdrawiam Leszek -- No to wal chłopie wszystko, głównie interesuje mnie ile zapłaciłeś za przelot, ile czasu byłeś i mniej więcej ile Cię to kosztowało. A także: najlepsze/najgorsze miłe zaskoczenie/rozczarowanie najbardziej/najmniej bezpieczne miejsca. I dlaczego taki termin? Pozdrawiam i zazdroszczę A. |
| piotr
|
Posted: 20 Lip 2003 17:39:49 1. Jak było z bezpieczeństwem? 2. Jak podróżowałeś? Lokalnym transportem? Czy korzystales z lokalnych biur podróży? 3. Czy można kupić bilety lotnicze do ościennych krajów? Jakie ceny? 4. Jak standard noclegów? pozd piotr na mojej liście wyjazdów ma trasę Etiopia - Jemen, może się kiedyś uda :-) |
| Anka
|
Posted: 21 Lip 2003 07:57:39 Informacje o Etiopii z marca 2003 pod tym adresem: http://tramp.travel.pl/publikacja.php?p=id249strona1 Pozdrawiam. |
| Leszek
|
Posted: 21 Lip 2003 09:07:52 ile zapłaciłeś za przelot, ile czasu byłeś i mniej więcej ile Cię to kosztowało.
Przelot kosztowal ponad 800 dolarow (BA z Berlina via Londyn do Addis), ale mozna taniej innymi liniami oraz w innych terminach. Ja jednak dosc pozno dowiedzialem sie, ze moge wziac urlop i nie mialem mozliwosci manewru (na tansze loty nie bylo miejsc). A bardzo chcialem pojechac do Etiopii. W Etiopii bylem 23 dni. Hotele po kilka dolarow, autobusy bardzo tanie, jedzenie tez, drogie samoloty (lecialem dwa razy - z Jinki do Addis za 86 dolarow i z Addis do Lalibeli za 97 dolarow), wynajecie samochodu (o tym nizej) i niektore wstepy (np. do kosciolow w Lalibeli za 100 birow, czyli okolo 12 dolarow). Przy wiekszej ilosci czasu albo krotszej trasie z samolotow mozna zrezygnowac, co bardzo mocno obnizy wydatki. najlepsze/najgorsze
Najlepsze - zdecydowanie poludnie i plemiona! Targ Hamerow w Turmi, Omorate, Mursi i kilka innych wiosek. Totalna egzotyka, piekna przyroda. Z powodu ograniczonego czasu, w Jince, by dotrzec do plemion, wynajalem na trzy dni samochod z kierowca za 104 dolary za dzien. Bardzo drogo, ale bylo warto. Gdy ma sie duzoczasu, do Turmi, Omorate i wszystkiego, co po drodze, mozna dojechac znacznie taniej ciezarowkami. By dotrzec do Mursi, trzeba wynajac auto. Najgorsze - Addis. Miasto bez charakteru. miłe zaskoczenie/rozczarowanie
Mile zaskoczenie - nocnik w hotelu Debre Tabor :-). Uratowal mi zycie w nocy, gdy mialem biegunke. Toaleta w hotelu wprawdzie byla, ale zapachy z niej dobiegajace nie pozwalaly sie do niej zblizyc. Rozczarowanie - metalowe dachy nad niektorymi kosciolami w Lalibeli. Sa pozyteczne, bo chronia zabytki, ale nie pasuja do tego fantastycznego miejsca, w ktorym panuje niezwykla, uduchowiona atmosfera (zwlaszcza rano, gdy odbywaja sie msze). najbardziej/najmniej bezpieczne miejsca.
Najmniej bezpiecznie na Mercado w Addis. Trzy razy probowali mnie tam okrasc. Jeden trzymal za ramie, a drugi probowal dobrac sie do pieniedzy. Wyrwalem sie, a oni uciekli. Ogolnie jednak jest bezpiecznie. I dlaczego taki termin? Tylko w tym terminie moglem wziac dlugi urlop. Pozdrawiam i zazdroszczę
A. Pozdrawiam! :-) |
| Leszek
|
Posted: 21 Lip 2003 09:22:23 1. Jak było z bezpieczeństwem?
OK. Tylko na Mercado w Addis chcieli mnie okrasc, ale sie nie dalem. 2. Jak podróżowałeś? Lokalnym transportem? Czy korzystales z lokalnych biur
podróży? Glownie autobusami. Dwa razy samolotem, dwa razy ciezarowka, dwa razy mikrobusami zlapanymi na drodze. 3. Czy można kupić bilety lotnicze do ościennych krajów? Jakie ceny?
Mozna kupic, ale cen nie znam, bo nie bylem nimi zainteresowany. 4. Jak standard noclegów?
Spalem w tanich hotelach (od 2 do 9 dolarow za dwojke). W najgorszych nie bylo pradu, a toalety byly brudne i smierdzace. Mozna pojsc do knajpy, wypic pare piwek - zasnie sie jak susel:-) Wyprobowalem raz te metode - pomoglo! :-) Generalnie jednak nie jest zle. W najlepszych hotelach, w jakich spalem, przy pokojach sa lazienki z wanna, ciepla woda, wokol hotelu ogrody, czysto i w ogole super. na mojej liście wyjazdów ma trasę Etiopia - Jemen, może się kiedyś uda :-)
Tez chcialbym do Jemenu. pozdrawiam |
| raz2ras
|
Posted: 21 Lip 2003 13:04:14 On Sun, 20 Jul 2003 11:35:47 +0000 (UTC), "Leszek " a kościoły koptyjskie zwiedzałeś? proszę o opis Czy ślady po rządach Cesarza Hajle Sellasie widać? - chodzi o pomniki itp. www.raz2ras.prv.pl |
| Leszek
|
Posted: 21 Lip 2003 14:16:45 a kościoły koptyjskie zwiedzałeś?
nie, Czy ślady po rządach Cesarza Hajle Sellasie widać?
- chodzi o pomniki itp. tak, duzy pomnik widzialem w Addis, a wizerunek Hajle Sellasie na koszulkach sprzedawanych tu i owdzie, jego dom (zwany palacem) widzialem kolo Bahar Dar, no i spotyka sie rastamanow; pozdrawiam :-) L. |
| andziania
|
Posted: 21 Lip 2003 23:48:43 Jak chodzi o Jemen polaczony z Etiopia , to do jednego i drugiego kraju latala lufthansa i mozna bylo zalatwic bilet tak aby przylot byl do Addis a wylot z Sany. Czy jest to w tej chwili aktualne, nie wiem. wiem natomist ze z Dzibuti Town ( stolicy dzibutti) sa polaczenia promowe do Jemenu. wize do dzibuti mozna zalatwic w konsulacie francuskim i przejechac sie pociagiem widmo z etiopii do dzibuti. Pociag jezdzi z Addis, lepiej do niego jednak wsiasc w Dire Dawa. Z Dire Dawa jest blizej do granicy dzibuti, a i tak jazde zapamieta sie na cale zycie.:-) ps. Leszku do Jemenu wg tradycji mozesz pojechac dopiero jak ja z tamtad wroce:-)) pozdrawiam ania 4. Jak standard noclegów?
Spalem w tanich hotelach (od 2 do 9 dolarow za dwojke). W najgorszych nie bylo pradu, a toalety byly brudne i smierdzace. Mozna pojsc do knajpy, wypic pare piwek - zasnie sie jak susel:-) Wyprobowalem raz te metode - pomoglo! :-) Generalnie jednak nie jest zle. W najlepszych hotelach, w jakich spalem, przy pokojach sa lazienki z wanna, ciepla woda, wokol hotelu ogrody, czysto i w ogole super. na mojej liście wyjazdów ma trasę Etiopia - Jemen, może się kiedyś uda :-)
Tez chcialbym do Jemenu. pozdrawiam |
| piotr
|
Posted: 22 Lip 2003 04:55:12 pociagiem widmo z etiopii do dzibuti. Pociag jezdzi z Addis, lepiej do
niego jednak wsiasc w Dire Dawa. Z Dire Dawa jest blizej do granicy dzibuti, a i tak jazde zapamieta sie na cale zycie.:-) Napisz coś więcej bo to brzmi bardzo interesująco! :-) piotrek |
| Janusz - www.yahodeville.com
|
Posted: 22 Lip 2003 05:54:46 Jak chodzi o Jemen polaczony z Etiopia , to do jednego i drugiego kraju
latala lufthansa i mozna bylo zalatwic bilet tak aby przylot byl do Addis a wylot z Sany. Sprawdz jeszcze Yemenie z Frankfurtu. Z 5 lat temu mozna bylo kupic przelot Do: Sany, Asmary, Dzibuty w dowolnej kombinacji wylot/powrot. Wtedy kosztowalo to 1200 DM. -- Janusz http://www.yahodeville.com |
| Leszek
|
Posted: 22 Lip 2003 07:03:13 Leszku do Jemenu wg tradycji mozesz pojechac dopiero jak ja z tamtad wroce:-))
pozdrawiam ania :-))) moze tym razem odwrocimy role??? pozdrawiam goraco :-))) Leszek |
| andziania
|
Posted: 22 Lip 2003 23:12:33 :-))) Ja akurat z dzibuuti Town udalam sie do Erytrei, a jak chodzi o pociag "widmo" to jest to kolej waskotorowa, wybudowana zaraz na poczatku wieku przez francuzow. Jezdzi chyba 2 lub 3 razy w tygodniu i jak na moj gust rozwija maksymalna predkosc 40 km/godz. po kupnie biletu w dire dawa zastanawialismy sie dlaczego jest on taki tani, kosztowal bowiem jakies grosze... nie wiedzielismy wowczas co nas jeszcze czeka. Bardzo mily pracowanik stacji obiecywal nam ze zajmie miejsca i tak faktycznie sie stalo, dzieki bogu. Siedzielismy bowiem na drewnianych lawkach z czesciowo wylamanymi oparciami i udalo nam sie wlozyc plecaki pod te lawki zanim do wagonu weszla niewyobrazalna liczba osob. Byli to glownie handlarze przewozacy czat z Etiopii do Dzibutti ( w dzibutti czat jest znacznie drozszy i zuje go kazdy, tak jak w jemenie) Co jakis czas wybuchaly awantury o miejsce, nawet takie na podlodze i doszlo do kilku bojek ( laly sie przede wszystkim kobiety) Ktos zawiesil mi nad glowa olbrzymi, ciezki kosz z niewiadomo czym i caly czas drzalam ze ten kosz mi spadnie na glowe. Pociag bez okien, bez elektrycznosci i bez mozliwosci ruszenia sie z miejsca ktore zajales.... Najlepszy numer byl w nocy kiedy do pociagu wszedl ktos na ksztalt celnika... bylo ciemno i gosc poprosil nas o paszporty. w momencie jednak gdy jakas kobieta zaczela sie z nim bic, a moj towarzysz podrozy zdazyl juz dac mu ten paszport, ktory on wlozyl do kieszeni zorientowalismy sie, ze moze to nie byc zaden celnik , tylko zwycczajny zlodziej, ktory za chwile zniknie w ciemnosciach. Zaczela sie wiec szarpanina mojego towarzysza podrozy z owym gosciem aby mu oddal paszport:-)). Bylo nerwowo,ale Lukasz wyrwal mu w koncu ten paszport. uplynelo jeszcze conajmniej pol godziny jazdy zanim stanelismy w jakims szczerym polu i kazano nam wyjsc z pociagu aby podbic paszporty, wtedy dopiero bylismy na granicy. Do tej pory nie wiemy czy to byl celnik czy jakis oszust. druga ciekawa rzecza byla wymiana pieniedzy w tych ciemnosciach. zostalo nam jeszcze troche birow i chcielismy je wymienic na franki dzibutanskie. ktos nam zaoferowal wymiane, nie widzielismy nawet jego twarzy, nie zostalismy jednak oszukani:-)) gdy pociag sie zatrzymywal juz na terenie dzibutti handlowano czatem . Przy tym olbrzymi gwar, scisk, istny obled, no i caly czas czuwanie zeby nie zostac okradzionym. Ale w koncu szczesliwie dotarlismy do celu:-)) pociagiem widmo z etiopii do dzibuti. Pociag jezdzi z Addis, lepiej do
niego jednak wsiasc w Dire Dawa. Z Dire Dawa jest blizej do granicy dzibuti, a i tak jazde zapamieta sie na cale zycie.:-) Napisz coś więcej bo to brzmi bardzo interesująco! :-) piotrek |
| Krzysztof Kobus
|
Posted: 24 Lip 2003 21:48:30 jak na moj gust rozwija maksymalna predkosc 40 km/godz. po kupnie biletu
w dire dawa zastanawialismy sie dlaczego jest on taki tani, kosztowal bowiem jakies grosze... nie wiedzielismy wowczas co nas jeszcze czeka. kosz mi spadnie na glowe. Pociag bez okien, bez elektrycznosci i bez
mozliwosci ruszenia sie z miejsca ktore zajales.... Najlepszy numer byl dzibuti, a i tak jazde zapamieta sie na cale zycie.:-)
A, ze sie spytam z ciekawosci: - po cholere jechaliscie tym pociagiem? Pzdr K.Kobus www.etiopia.pl |
| Krzysztof Kobus
|
Posted: 25 Lip 2003 08:27:18 Czy ślady po rządach Cesarza Hajle Sellasie widać?
- chodzi o pomniki itp. Witam ! Zapraszam na www.etiopia.pl w MiejscaAddisfoto lub FotoAddis zobaczysz grobowiec i tron w Addis Abeba, Trinity Cathedral Pzdr K.Kobus www.etiopia.pl |
| Leszek
|
Posted: 25 Lip 2003 09:34:04 Czy ślady po rządach Cesarza Hajle Sellasie widać?
- chodzi o pomniki itp. Witam ! Zapraszam na www.etiopia.pl w MiejscaAddisfoto lub FotoAddis zobaczysz grobowiec i tron w Addis Abeba, Trinity Cathedral Pzdr K.Kobus www.etiopia.pl |
| Leszek
|
Posted: 25 Lip 2003 09:35:48 zobaczysz grobowiec i tron w Addis Abeba, ten ogromny tron robi wrazenie, Wlosi go zagrabili, ale oddali po latach pozdrawiam Leszek |
| andziania
|
Posted: 26 Lip 2003 22:59:54 Krzysztofie odpowiadam na twoje pytanie. Po pierwsze, nie ma innego niz kolejowe polaczenia do Dzibuti. A po drugie, znacznie wazniejsze:jechalam tym pociagiem po to samo po co jedzilam ciezarowkami, autobusami, pociagami, po roznych innych krajach swiata. Mozna by zadac pytanie po cholere wogole jezdze po swiecie??? Owszem, mozna by takie pytanie zadac... Tylko dziwi mnie ono, szczegolnie jesli jest zadanie przez osobe ktora zdaje sie wie czym jest pasja i milosc do podrozy. Wydalo by mi sie nie na miejscu zadanie pytania po co Ty jezdzisz np do Etiopii, o ile takie pytanie wogole przyszlo by mi do glowy.:-) serdecznie pozdrawiam ania jak na moj gust rozwija maksymalna predkosc 40 km/godz. po kupnie biletu
w dire dawa zastanawialismy sie dlaczego jest on taki tani, kosztowal bowiem jakies grosze... nie wiedzielismy wowczas co nas jeszcze czeka. kosz mi spadnie na glowe. Pociag bez okien, bez elektrycznosci i bez
mozliwosci ruszenia sie z miejsca ktore zajales.... Najlepszy numer byl dzibuti, a i tak jazde zapamieta sie na cale zycie.:-)
A, ze sie spytam z ciekawosci: - po cholere jechaliscie tym pociagiem? Pzdr K.Kobus |
| Leszek
|
Posted: 27 Lip 2003 13:36:22 Krzysztofie odpowiadam na twoje pytanie.
Po pierwsze, nie ma innego niz kolejowe polaczenia do Dzibuti. A po drugie, znacznie wazniejsze:jechalam tym pociagiem po to samo po co jedzilam ciezarowkami, autobusami, pociagami, po roznych innych krajach swiata. Mozna by zadac pytanie po cholere wogole jezdze po swiecie??? Owszem, mozna by takie pytanie zadac... serdecznie pozdrawiam ania Gdybys poleciala samolotem, pewnie by tego pytania nie bylo... Ale o takim locie bys juz dawno zapomniala, a podroz TAKIM pociagiem pamieta sie przez cale zycie :-)) Dlatego tez, nie tylko z powodu oszczednosci, warto jezdzic lokalnymi srodkami lokomocji. To jest podrozowanie! A nie lizanie cukierka przez szybe... Pozdrawiam Leszek |
| Krzysztof Kobus
|
Posted: 29 Lip 2003 08:37:16 Wydalo by mi sie nie na miejscu zadanie pytania po co Ty jezdzisz np do
Etiopii, o ile takie pytanie wogole przyszlo by mi do glowy.:-) No toz sie smieje tylko... Mysmy gonili ten pociag samochodem jak milosnicy kolei nasze waskotorowki aby zrobic zdjecia bo na jazde niestety nie mielismy czasu. Kiedys pociag byl calkiem przyzwoity bo mial tzw 1 klase gdzie we wmiare sensownych warunkach mozna bylo sie przejechac bez trzymania bagazu w objeciach. Pzdr K.Kobus |
|
123
Czas ładowania strony (sek.): 0.599 © 2001-2012 |Polityka Prywatności materace urtak azali
|