° Forum °
° warszawa remonty ° Monety ° wnętrzowe stacje transformatorowe ° warszawa rzeczoznawca °

Do Chorwacji z Psem ?

Forum: / Turystyka 2003 / Do Chorwacji z Psem ?
Autor Wiadomość
Erek

Posted: 18 Lip 2003 10:49:29



Co trzeba przedstawić (dokumenty) i w ogóle czy są problemy z pobytem razem
ze zwierzakiem.

Proszę o odpowiedź kogoś kto miał do czynienia z podobną sytuacją.

Pozdrawiam.






Slawek Kos

Posted: 18 Lip 2003 11:34:45



Co trzeba przedstawić (dokumenty) i w ogóle czy są problemy z pobytem
razem

ze zwierzakiem.

Proszę o odpowiedź kogoś kto miał do czynienia z podobną sytuacją.

Google - haslo "z psem za" (granicę).

--
Pozdrowienia
---






Erek

Posted: 18 Lip 2003 19:35:36



Google - haslo "z psem za" (granicę).

1. Ja chcę konkretnie do Chorwacji
2. Gdybym nie szukał wcześniej to nie pisałbym tego listu.
3. Nie rozumiesz mojej prośby "...Proszę o odpowiedź kogoś kto miał do
czynienia z podobną sytuacją...".

Nie szkoda Ci klawiatury?

Mimo wszystko również pozdrawiam.

Erek






Slawek Kos

Posted: 19 Lip 2003 08:31:17



Google - haslo "z psem za" (granicę).

1. Ja chcę konkretnie do Chorwacji

Przed dotarciem do Chorwacji musiesz przekroczyc polska granice i tu
przepisy sa identyczne niezaleznie od celu podrozy.

2. Gdybym nie szukał wcześniej to nie pisałbym tego listu.
3. Nie rozumiesz mojej prośby "...Proszę o odpowiedź kogoś kto miał do
czynienia z podobną sytuacją...".

W jezyku polskim, ktorego ja uzywam zapytalbym o wrazenia z pobytu "W
Chorwacji z psem" a nie z podrozy "DO Chorwacji z psem" i wtedy wszystko
byloby jasne. BTW lubie swojego kundla (i wszelkie zwierzaki), ale pies
napisalbym z malej litery...;-)

Nie szkoda Ci klawiatury?

Na tak uprzejmych jak Ty troche szkoda, ale akurat mam pierwsza od 4
miesiecy wolna sobote...;-)

Mimo wszystko również pozdrawiam.

Doceniam Twoje poswiecenie.

--
Pozdrowienia
--






Andrzej Kłos

Posted: 19 Lip 2003 12:15:30



Dnia 03-07-18 12:49, Użytkownik Erek napisał:
Co trzeba przedstawić (dokumenty) i w ogóle czy są problemy z pobytem razem
ze zwierzakiem.

Proszę o odpowiedź kogoś kto miał do czynienia z podobną sytuacją.

Jadąc pierwszy raz do Chorwacji wzięliśmy psa i więcej tego błedu nie
popełniliśmy. Teraz oddajemy go do hotelu psiego i on ma rajskie życie
(wiesz jak go dzieci tam czyli w upalnej Chorwacji nazywały? "hotdog") i
my spokój (tylko z lekka "podraża" nam kamping na Chorwacji).

owczarek niemiecki (czarny, podpalany)

Nie wiem, czy moje doświadczenia przydadzą się w Twojej sytuacji:
spaliśmy na dziko, rozbijaliśmy się codziennie i codziennie zwijaliśmy,
jak chodziliśmy na plaże na kampingach to trzymaliśmy go w samochodzie
(jeżeli tylko był jakiś cień) i co 1 godz. ktoś go wypuszczał na spacer.
Na dzikich plażach był razem z nami. Wieczorem nigdzie nie mogliśmy
pójść (spróbuj wejść z psem na starówkę do Dubrownika, aczkolwiek w
Zadarze byliśmy wieczorem na Starym Mieście). MAKABRA.

Nigdy nikt nam nie zwrócił uwagi, pies był raczej na smyczy i bez
kagańca (był w plecaku).

Przejazd przez naszą granicę - standard (jak to na naszej granicy), o
psa pytano nas jeszcze na węgierskiej, ale tam wystarczyło pokazać
"książeczkę zdrowia psa", taką, do której wpisuje weterynarz
szczepienia, i palcem pokazać naklejkę ze szczepienia p/wściekliźnie z
datą ważności.

to tyle

andy_nek





Erek

Posted: 21 Lip 2003 15:26:51



Dziękuję. O to mi chodziło.

Gorąco pozdrawiam.


P.S.
Mój pies to foksterier szorstkowłosy ogolony na lato na łyso.



Dnia 03-07-18 12:49, Użytkownik Erek napisał:
Co trzeba przedstawić (dokumenty) i w ogóle czy są problemy z pobytem
razem

ze zwierzakiem.

Proszę o odpowiedź kogoś kto miał do czynienia z podobną sytuacją.

Jadąc pierwszy raz do Chorwacji wzięliśmy psa i więcej tego błedu nie
popełniliśmy. Teraz oddajemy go do hotelu psiego i on ma rajskie życie
(wiesz jak go dzieci tam czyli w upalnej Chorwacji nazywały? "hotdog") i
my spokój (tylko z lekka "podraża" nam kamping na Chorwacji).

owczarek niemiecki (czarny, podpalany)

Nie wiem, czy moje doświadczenia przydadzą się w Twojej sytuacji:
spaliśmy na dziko, rozbijaliśmy się codziennie i codziennie zwijaliśmy,
jak chodziliśmy na plaże na kampingach to trzymaliśmy go w samochodzie
(jeżeli tylko był jakiś cień) i co 1 godz. ktoś go wypuszczał na spacer.
Na dzikich plażach był razem z nami. Wieczorem nigdzie nie mogliśmy
pójść (spróbuj wejść z psem na starówkę do Dubrownika, aczkolwiek w
Zadarze byliśmy wieczorem na Starym Mieście). MAKABRA.

Nigdy nikt nam nie zwrócił uwagi, pies był raczej na smyczy i bez
kagańca (był w plecaku).

Przejazd przez naszą granicę - standard (jak to na naszej granicy), o
psa pytano nas jeszcze na węgierskiej, ale tam wystarczyło pokazać
"książeczkę zdrowia psa", taką, do której wpisuje weterynarz
szczepienia, i palcem pokazać naklejkę ze szczepienia p/wściekliźnie z
datą ważności.

to tyle

andy_nek







 

123

Czas ładowania strony (sek.): 0.050
© 2001-2010 |Polityka Prywatności
materace azali urtak azali

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 9 [3 Sier 2010 12:37:36]
Odwiedzający - 9 / + - 0