| Forum: / Turystyka 2003 / Szwecja - jak najtaniej? |
| Autor | Wiadomość |
| Wiktor
|
Posted: 17 Lip 2003 18:49:23 Wybieramy sie w dwie osoby do Szwecji. Wyjezdzamy w przyszlym tygodniu. Jedziemy na rowerach. Chcemy troche pozwiedzac i zastanawiamy sie jak najtaniej zorganizowac nocleg? Na dziko? Na kampingach? Jakie macie doswiadczenia na ten temat? Z tego co widzimy schorniska mlodziezowe sa bardzo drogie... Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami :-) Asia i Wiktor. |
| Zaku
|
Posted: 17 Lip 2003 20:58:48 Wybieramy sie w dwie osoby do Szwecji. Wyjezdzamy w przyszlym tygodniu.
Jedziemy na rowerach. Chcemy troche pozwiedzac i zastanawiamy sie jak najtaniej zorganizowac nocleg? Na dziko? Na kampingach? Jakie macie doswiadczenia na ten temat? W ubieglym roku bylem z kolega na rowerach w Szwecji i Danii. Spalismy zarowno na dziko jak i na kempingach. Kempingi kosztowaly od 85 do 150 koron/dobe za namiot(liczba osob bez znaczenia). Napiszcie gdzie konkretnie jedziecie to moze bede mogl bardziej pomoc. Gdy spalismy na dziko nigdy nie mielismy zadnych problemow. Namiot rozbijalismy zawsze kilkanascie-kilkadziesiat metrow od drogi, najczesciej w lesie/pod lasem. Na kempingu do dyspozycji kuchnia wyposazona we wszystko co niezbedne, prysznice platne 2-5 koron, raz byly za darmo. Jak macie wiecej pytan chetnie pomoge. Pozdrawiam Zaku |
| Joanna
|
Posted: 18 Lip 2003 08:31:35 Napiszcie gdzie konkretnie jedziecie to moze bede mogl bardziej pomoc. Jak macie wiecej pytan
chetnie pomoge. Pozdrawiam Zaku Hej, jak na razie, to wiemy tylko, ze płyniemy promem Gdynia- Karlskrona, stamtąd planujemy kierowac się w stronę Sztokholmu, zrobić zgrabne kóleczko na zach i wrócić po 2-4 (?) tygodniach. Jeździmy ok 100-120 km dziennie, chcemy też trochę pozwiedzać, a jak się da, to uzupełnić nasze fundusze pracując. Jak zrobić to najtaniej - jakieś sugestie? Nie mieliście żadnych problemów z biwakowaniem na dziko? Szukamy też najtanszego noclegu w okolicach Karlskrony. Czy na granicy musieliście pokazać jakąś kasę? Doradzono nam wziąć polską wódkę do sprzedania - trochę głupio, ale zawsze parę groszy... Nasz wyjazd zaplanowaliśmy bardzo spontanicznie, to będzie wielka improwizacja. Mam nadzieję, że się uda ;) dzięki za porady, pozdrawiam Joanna &W |
| Joanna
|
Posted: 18 Lip 2003 08:37:25 Napiszcie gdzie konkretnie jedziecie to moze bede mogl bardziej pomoc. Jak macie wiecej pytan
chetnie pomoge. Pozdrawiam Zaku Hej, jak na razie, to wiemy tylko, ze płyniemy promem Gdynia- Karlskrona, stamtąd planujemy kierowac się w stronę Sztokholmu, zrobić zgrabne kóleczko na zach i wrócić po 2-4 (?) tygodniach. Jeździmy ok 100-120 km dziennie, chcemy też trochę pozwiedzać, a jak się da, to uzupełnić nasze fundusze pracując. Jak zrobić to najtaniej - jakieś sugestie? Nie mieliście żadnych problemów z biwakowaniem na dziko? Szukamy też najtanszego noclegu w okolicach Karlskrony. Czy na granicy musieliście pokazać jakąś kasę? Doradzono nam wziąć polską wódkę do sprzedania - trochę głupio, ale zawsze parę groszy... Nasz wyjazd zaplanowaliśmy bardzo spontanicznie, to będzie wielka improwizacja. Mam nadzieję, że się uda ;) dzięki za porady, pozdrawiam Joanna &W |
| Zaku
|
Posted: 18 Lip 2003 12:02:02 Napiszcie gdzie konkretnie jedziecie to moze bede mogl bardziej pomoc. Jak macie wiecej pytan chetnie pomoge. Pozdrawiam Zaku Hej, jak na razie, to wiemy tylko, ze płyniemy promem Gdynia- Karlskrona, stamtąd planujemy kierowac się w stronę Sztokholmu, zrobić zgrabne kóleczko na
zach i wrócić po 2-4 (?) tygodniach. Jeździmy ok 100-120 km dziennie, chcemy
też trochę pozwiedzać, a jak się da, to uzupełnić nasze fundusze pracując.
Co do pracy to sie nie wypowiem bo nie mam pojecia jak to wyglada. Jak zrobić to najtaniej - jakieś sugestie? Nie mieliście żadnych
problemów z biwakowaniem na dziko? Szukamy też najtanszego noclegu w okolicach
Karlskrony. Czy na granicy musieliście pokazać jakąś kasę? Doradzono nam wziąć polską wódkę do sprzedania - trochę głupio, ale zawsze parę groszy... My plynelismy ze Swinoujscia do Kopenhagi a potem na rowerach do Helsingor, tam promem do Helsingborg i dalej na rowerach przez Angelholm, Varnamo, Jonkoping do Sztokolmu. Powrot promem do Gdanska z Nynashamn. W Szwecji poruszalismy sie caly czas rownolegle do drogi E4. Jest to w wiekszosci autostrada a rownolegle do niej biegna stare drogi na ktorych ruch byl mniej niz umiarkowany. Z tymi drogami jest tylko taki problem ze w atlasie, ktory mielsimy ze soba nie byly zaznaczone albo byly zaznaczone tylko fragmenty, polecam informacje turystyczna, zawsze bralismy po kilka mapek, na ktorych te drogi byly dokladnie zaznaczone. Nasz dystans dzienny to od 70 km (prawie caly dzien deszczu) do 130 km przy ladnej pogodzie. Ze spaniem na dziko nigdy nie bylo zadnych problemow. Namiot rozbijalismy zawsze w lesie lub pod lasem nie dalej niz 100 metrow od drogi. Nieraz miejscowi widzieli jak sie rozbijamy i nikt nic nie mowil (choc zawsze staralismy sie rozbic raczej zdala od miejscowosci). Na granicy dunsko-szwedzkiej nie bylo zadnej kontroli, budki wygladaly na opuszczone, natomiast przy wiezdzie do Danii "oficer" przepytal nas gdzie jedziemy, na ile, gdzie chcemy spac i ile mamy pieniedzy. Powiedzielismy ze jedziemy do Sztokholmu a spac chcemy na kempingach, o pieniadzach powiedzielismy ze mamy karty kredytowe na co on sie spytal ile pieniedzy mamy na tych kartach, kolega powiedzial ze okolo 4000 zl (co nie bylo prawda) a on ze to wystarczy i zyczy nam szerokiej drogi. Natomiat ceny zywnosci w Szwecji sa obledne, 1,5L wody mineralnej to okolo 15-17 koron, piwo w pubie nad jeziorem Vattern 40 koron, ogolnie 2-3 razy drozej niz u nas. Chcecie jeszcze cos wiedziec to chetnie pomoge. Pozdrawiam Zaku |
|
123
Czas ładowania strony (sek.): 0.009 © 2001-2012 |Polityka Prywatności materace urtak azali
|