| Forum: / Turystyka 2002 / peru |
| Autor | Wiadomość |
| Posted: 8 Cze 2002 11:23:42 Witam, szukam ludzi, którzy byli na tekkingu w Peru. Chciałabym sie nieco więcej dowiedzieć o możliwości wyjazdu do tego kraju i cenach. zapraszam na priva Pozdrawiam Anka |
|
| Joanna Drozdz
|
Posted: 6 Lip 2002 04:08:08 Czy ktos byl w Peru? Chcialabym uzyskac pare informacji. |
| Posted: 6 Lip 2002 17:55:24 Czy ktos byl w Peru? Chcialabym uzyskac pare informacji.
Bylem artur |
|
| Jacuo
|
Posted: 6 Lip 2002 18:40:26 Czy ktos byl w Peru? Chcialabym uzyskac pare informacji.
Ja bylem w 2000 roku - jezeli to nie za dawno - pytaj. Aha, mzoesz tez wejsc na moja stronke - jzoch.prv.pl -- Jacek |
| Joanna Drozdz
|
Posted: 7 Lip 2002 04:33:15 Pytanie do wszystkich: Jak rzeczywiscie jest tam bezpiecznie? Czy spotkalo Was cos nieprzyjemnego, jakies zaskoczenia? Na co uwazac? Gdzie przesadzila Lonely Planet? Gdzie sie sprawdzila ? Co osobiscie polecacie? Wybieram sie w sierpniu na 24 dni. Klasyczny tramping. Z gory dziekuje! A. Czy ktos byl w Peru? Chcialabym uzyskac pare informacji.
|
| Jacuo
|
Posted: 7 Lip 2002 10:31:14 Pytanie do wszystkich:
Jak rzeczywiscie jest tam bezpiecznie? Wiesz trudno powiedziec - nam prawie nic sie nie stalo - tylko raz kolege okradl kieszonkowiec ( czeki podrozne ). W paru miejscach byly ostrzezenia przed kieszkonkowcami ( dworce autobusowe ), lub tez sami widzielismy jakies nieciekawe postacie. Staralismy sie raczej zachowywac bezpiecznie ( 2 facetow ) Wyglad bankow, lepszych domow, pewne opowiesci wskazuja, ze jednak "jest cos na rzeczy". Czy spotkalo Was cos nieprzyjemnego, jakies zaskoczenia?
Pogoda - jest naprawse zimno miejscami, slonce - przygrzewa strasznie. Duza komercja. Tzw. "indiańce" sprawiaja wrazenie uposledzonych umyslowo. Na co uwazac? Gdzie przesadzila Lonely Planet? Gdzie sie sprawdzila ?
LP z bezpieczenstwem jak zwykle przesadzila. Poza tym zwykle OK. Aha prowizje od wymiany TC byly znacznie mniejsze niz tam pisza ( zreszta autorem jest Rob Rachowiecki, o polskim pochodzeniu :-) ) Co osobiscie polecacie?
Jak najwiecej .... -- Jacek |
| Posted: 8 Lip 2002 07:39:03 Jak rzeczywiscie jest tam bezpiecznie?
Wiesz trudno powiedziec - nam prawie nic sie nie stalo - tylko raz kolege okradl kieszonkowiec ( czeki podrozne ). W paru miejscach byly ostrzezenia przed kieszkonkowcami ( dworce autobusowe ), lub tez sami widzielismy jakies nieciekawe postacie. Staralismy sie raczej zachowywac bezpiecznie ( 2 facetow ) Wyglad bankow, lepszych domow, pewne opowiesci wskazuja, ze jednak "jest cos na rzeczy". Było nas 7 osób w tym 5 chłopa, więc nawet podobno słynne z rozbojów Cusco nie było nam straszne o północy (osobiście nie zauważyłem jakichkolwiek podejrzanych typków w Cusco) W Limie policja turystyczna kazała nam nosić plecaki z przodu, na Plaza de Armas stałem za koleżanką, pomiędzy nami zaś troszkę z boku chłopaczek z aparatem w ręku i oczami wlepionymi w jej plecak (miała go na plecach - ewidentnie chciał ją obrobić, ale cały czas bezczelnie się na niego patrzyłem i w końcu się speszył, fajnie to wyglądało) w La Paz dwóch pijaczków chciało ukraść nam jeden z małych plecaków na klasyczny numer ja odwracam uwagę gadką ty uciekasz...jeden i drugi połamał sobie (dosłownie) zęby na naszych butach nie ukrywam, przestępczośc istnieje, ogrodzenia pod prądem w bogatszych domach w Peru świadczą o tym najlepiej, trzeba po prostu uważać, zwłaszca w małej grupie. Czy spotkalo Was cos nieprzyjemnego, jakies zaskoczenia? Pogoda - jest naprawse zimno miejscami, slonce - przygrzewa strasznie. w zależności od rejonu jest gorąco (Ica) lub logowato (np. przełęcz w drodze do Colca) Duza komercja.
faktycznie Tzw. "indiańce" sprawiaja wrazenie uposledzonych umyslowo.
no nie wiem... Na co uwazac? Gdzie przesadzila Lonely Planet? Gdzie sie sprawdzila ?
najlepiej uważać na to co pisze LP a potem być mile zaskoczonym ;-) LP z bezpieczenstwem jak zwykle przesadzila. Poza tym zwykle OK.
Aha prowizje od wymiany TC byly znacznie mniejsze niz tam pisza ( zreszta autorem jest Rob Rachowiecki, o polskim pochodzeniu :-) ) prowizje są niewielkie, to fakt Co osobiscie polecacie?
Boliwię, to znaczy warto zahaczyć chociaż o Copacabanę, Isla del Sol, Tihuanaco i La Paz tylko tam zobaczysz "prawdziwych" indian, w narodowych strojach ubranych tak nie dla turystów a dlatego, że tak tam się nosi, kraj dużo barwniejszy i bardziej kolorowy Jak najwiecej ....
no comment |
|
| qba
|
Posted: 8 Lip 2002 08:10:08 Czesc. Bylem w Peru w czerwcu tego roku. Roznie jest tam z bezpieczenstwem. Najlepiej stale uwazac na siebie, ale bez zbednej przesady i bez wpadania w panike. Jesli chodzi o nasze przygody, to raz w Arequipie dosiadl sie do nas jakis autochton, w ktorego rece wypatrzylem zyletke. Zwinelismy sie stamtad dosc szybko, jako ze czytalem o gosciach dochodzacych do perfekcji w przecinaniu kieszeni, bagazy i tak dalej. Ktos inny opowiadal mi o skradzionym zegarku. Jakis mlodzieniec nadbiegl od tylu i na oczach turystow i lokalnej policji zwinal zegarek z reki mojej kumpeli. Zaden z policjantow nie zareagowal. Pani Kralewska, Polka ktora siedzi w Peru od wielu lat, prowadzi swoje biuro turystyczne i jezdzi po kraju z turystami powiedziala nam, ze peruwianczycy nie sa agresywni. W wiekszosci przypadkow wykorzystuja chwile nieuwagi, robia zamieszanie, dziwnymi metodami probuja odwrocic uwage swojej ofiary i zanim biedak sie spostrzeze, cos z jego ekwipunku zanika w oddali. Natomiast kiedy widza, ze zawodnik uwaza na siebie i zachowuje pewna doze czujnosci to odpuszczaja sobie. Moje wrazenia po miesiacu przebywania w Peru? Peruwianczycy sa w miare mili, przyjaznie nastawieni i rozumieja ze maja problem z kilkoma wyrzutkami, ktorzy zapracowali na tak paskudna opinie. Wiele osob ostrzegalo nas przed zlodziejami. Kilka rzeczy ktorych trzeba przestrzegac. Nigdy nie stawiaj swojego plecaczka z waznymi rzeczami na ziemi, zakladaj go zawsze na dwa ramiona. Jak bedziecie sie musieli sie przepakowac, to stancie w jednej grupie obserwujac ludzi dookola. Jak juz pisalem czujnosc skutecznie odstrasza potencjalnych zlodziei. Wieczorami, albo jak nie czujesz sie pewnie nie nos na szyi aparatu fotograficznego, bo ktos przebiegnie obok i go po prostu zerwie. Nie nos dokumentow w plecaku. Najlepiej kupic saszetke przylegajaca do ciala, ktora nosi sie na biodrach POD spodniami, inwestycja nie jest duza, a jest to cholernie praktyczne. Oczywiscie trzeba sie na poczatku przyzwyczaic do obcego ciala stale lezacego na brzuchu... Zapamietaj numer swojego paszportu, zeby nie wyciagac go codziennie podczas meldowania sie do hotelu, czy kupowaniu jakis biletow. I nie nos na sobie nic, co by nawet na pierwszy rzut oka wygladalo na rzecz cenna, zadnych zlotych, srebrnych lancuszkow, zegarkow, innej bizuteri i tak dalej. Najlepiej nie zwracac na siebie uwagi lowcow. Wiekszosc osob przyjezdzajacych do Peru jest zestresowana tym co napisal Lonely Planet, po kilku dniach kiedy nic sie nie dzieje, oddychaja z ulga i ograniczaja srodki ostroznosci. Na to wlasnie czekaja lowcy, wiec lepiej byc czujnym stale, ale bez przesady. To powodzenia, jak bys miala pytania, to pisz na priv, qba |
| andrzej
|
Posted: 8 Lip 2002 22:41:07 bylem w peru i boliwii somotnie. nic zlego mnie nigdzie nie spotkalo ani nic mi nie ukradziono (w sumie to nic wartosciowego ze soba nie mialem). oczywiscie trzeba zwracac uwage co sie dookola dzieje i nie wloczyc sie nocami po bazarze w cusco. |
| Joanna Drozdz
|
Posted: 11 Lip 2002 00:32:01 Dziekuje za dotychczasowe informacje ! Na Machu Pichu z tego co mi wiadomo mozna bylo wchodzic BEZ PRZEWODNIKA,OPIEKUNA etc. jeszcze przed grudniem 2001. Czytalam, ze nie legalne jest w chwili obecnej wchodzenie na Machu Pichu bez przewodnika. Czy rzeczywiscie tak jest? Jak wygladaja podobne wycieczki do Colca? Slyszalam o 2 dniowej, ale podobno sa i takie na 5-6 dni. Czy ktos byl? Prosze o uwagi :) Aska Czesc.
Bylem w Peru w czerwcu tego roku. Roznie jest tam z bezpieczenstwem. Najlepiej stale uwazac na siebie, ale bez zbednej przesady i bez wpadania w panike.
Jesli chodzi o nasze przygody, to raz w Arequipie dosiadl sie do nas jakis autochton, w ktorego rece wypatrzylem zyletke. Zwinelismy sie stamtad dosc szybko, jako ze czytalem o gosciach dochodzacych do perfekcji w przecinaniu kieszeni, bagazy i tak dalej. Ktos inny opowiadal mi o skradzionym
zegarku. Jakis mlodzieniec nadbiegl od tylu i na oczach turystow i lokalnej policji
zwinal zegarek z reki mojej kumpeli. Zaden z policjantow nie zareagowal. Pani Kralewska, Polka ktora siedzi w Peru od wielu lat, prowadzi swoje biuro turystyczne i jezdzi po kraju z turystami powiedziala nam, ze
peruwianczycy nie sa agresywni. W wiekszosci przypadkow wykorzystuja chwile nieuwagi,
robia zamieszanie, dziwnymi metodami probuja odwrocic uwage swojej ofiary i zanim biedak sie spostrzeze, cos z jego ekwipunku zanika w oddali.
Natomiast kiedy widza, ze zawodnik uwaza na siebie i zachowuje pewna doze czujnosci
to odpuszczaja sobie.
Moje wrazenia po miesiacu przebywania w Peru? Peruwianczycy sa w miare mili, przyjaznie nastawieni i rozumieja ze maja problem z kilkoma wyrzutkami,
ktorzy zapracowali na tak paskudna opinie. Wiele osob ostrzegalo nas przed zlodziejami. Kilka rzeczy ktorych trzeba przestrzegac. Nigdy nie stawiaj swojego plecaczka z waznymi rzeczami na ziemi, zakladaj go zawsze na dwa ramiona. Jak bedziecie sie musieli sie przepakowac, to stancie w jednej grupie obserwujac ludzi dookola. Jak juz pisalem czujnosc skutecznie odstrasza potencjalnych zlodziei. Wieczorami, albo jak nie czujesz sie pewnie nie nos na szyi aparatu fotograficznego, bo ktos przebiegnie obok i go po prostu
zerwie. Nie nos dokumentow w plecaku. Najlepiej kupic saszetke przylegajaca do ciala, ktora nosi sie na biodrach POD spodniami, inwestycja nie jest
duza, a jest to cholernie praktyczne. Oczywiscie trzeba sie na poczatku przyzwyczaic do obcego ciala stale lezacego na brzuchu... Zapamietaj numer swojego paszportu, zeby nie wyciagac go codziennie podczas meldowania sie do hotelu, czy kupowaniu jakis biletow. I nie nos na sobie nic, co by nawet
na pierwszy rzut oka wygladalo na rzecz cenna, zadnych zlotych, srebrnych
lancuszkow, zegarkow, innej bizuteri i tak dalej. Najlepiej nie zwracac na siebie uwagi lowcow. Wiekszosc osob przyjezdzajacych do Peru jest zestresowana tym co napisal Lonely Planet, po kilku dniach kiedy nic sie nie dzieje, oddychaja z ulga i ograniczaja srodki ostroznosci. Na to wlasnie czekaja lowcy, wiec lepiej
byc czujnym stale, ale bez przesady.
To powodzenia, jak bys miala pytania, to pisz na priv, qba |
| Joanna Drozdz
|
Posted: 11 Lip 2002 00:49:51 Mam jeszcze jedna prosbe do tych co maja troche czasu... prosze podzielcie sie ze mna jak wygladala (ogolnie) Wasza trasa (jesli oczywiscie byliscie samodzielni nie z wycieczka). Ile dni poswieciliscie na jakie miejsca, gdzie Wam tych dni zabraklo, i z czego musieliscie zrezygnowac na miejscu ze wzgledu na brak czasu.....? dziekuje z gory ! A. Czy ktos byl w Peru? Chcialabym uzyskac pare informacji.
|
| Posted: 11 Lip 2002 06:59:15 Przed wyjazdem ostrzegali nas strasznie przed kradziezami ktore mialy tam byc na porzadku dziennym. Moze przez to bylismy zbyt przeczuleni i ostrozni, i nikomu z naszej 9 os. grupy nie zginelo nic. Trzeba uwazac w miejscach tlocznych, dworce, targi itp, ale chyba nie bardziej niz u nas. Zwłaszcza w miejscach popularnych turystycznie, typu Cusco mozna szybciej cos stracic, ale juz we wioskach na uboczu czulam sie pewnie. W czasie naszego pobytu (VI 2002) w Peru były strajki ktore w Arequipie przeszly w rozroby przez co kilka osob z naszej grupy utknęlo tam i nie mogli sie wydostac. Mysmy przeczekali ten czas w Boliwii. Trwalo to pare dni i wszystko wrocilo do normy. Generalnie uwazam ze wystarczy zachować zdrowy rozsądek zeby czuc sie w tym kraju bezpiecznie. Izerka więcej info na http://wyprawy.onet.pl/3031,rel,ekspedycja.html Pytanie do wszystkich:
Jak rzeczywiscie jest tam bezpiecznie? Czy spotkalo Was cos nieprzyjemnego, jakies zaskoczenia? Na co uwazac? Gdzie przesadzila Lonely Planet? Gdzie sie sprawdzila ? Co osobiscie polecacie? Wybieram sie w sierpniu na 24 dni. Klasyczny tramping. Z gory dziekuje! A. |
|
| qba
|
Posted: 11 Lip 2002 12:11:29 prosze podzielcie sie ze mna jak wygladala (ogolnie) Wasza trasa
sprawdz nasza strone www.wyprawy.interia.pl/szlakieminkow2002 Pozdrowienia, qba. |
| Ola
|
Posted: 26 Lut 2003 12:53:07 Czesc, szykuje male wywczasy w Peru. Czy macie moze jakies informacje, gdzie mozna zdobyc ciekawe oferty na bilety lotnicze? Bede takze bardzo wdzieczna za wszelki info praktyczne poniewaz planuje spedzic tam ze znajomymi 3 tygodnie poruszajac sie w sposob iscie trampingowy :-)) Dziekuje Olka |
| Jacuo
|
Posted: 26 Lut 2003 21:54:19 Czesc, szykuje male wywczasy w Peru. Czy macie moze jakies informacje,
gdzie mozna zdobyc ciekawe oferty na bilety lotnicze?
Bede takze bardzo wdzieczna za wszelki info praktyczne poniewaz planuje spedzic tam ze znajomymi 3 tygodnie poruszajac sie w sposob iscie trampingowy :-))
Dziekuje Olka Zobacz na jzoch.prv.pl -- Jacek |
| Robert Sadłowski
|
Posted: 27 Lut 2003 13:34:06 Iberia (nocleg w Madrycie) lub KLM z Berlina powinno wyjsc nie wiecej niz 700-750USD... Info: http://wyprawy.interia.pl/szlakieminkow2002 No i jesli Ci to pomoze w ustaleniu trasu to fotki na http://turystyka.interia.pl/galerie/wyprawy/3953 Pozdrawiam robert |
| Kifol
|
Posted: 3 Sier 2003 16:09:56 Witam! Poszukuję jak najtańszych połaczeń lotniczych z Niemiec lub W.Brytanii do Limy. Trudność polega na tym, że USA wprowadziła wizy dla osób jadących tranzytem przez terytorium Ameryki, a właśnie tamtędy można przelecieć do oferta - przelot łączony z Berlina do N.Y. a stamtąd do Mexico City, jeden dzień czekania i potem prosto do Limy ;-) ) pozdrawiam |
| Robert Sadłowski
|
Posted: 4 Sier 2003 09:53:05 DROGO PRZEZ TE STANY IBERIA Z BERLINA LUB KLM Z AMSTERDAMU PO 650 usd W ZESZLYM ROKU.. TERAZ CHYBA PODOBNIE.. POSZUKAJ IBERIA Z NOCLEGIEM W MADRYCIE W HOTELU *** W OBIE STRONY W CENIU BILETU SPOTKALEM BELGOW KTORYM SIE UDALO Z BRUKSELI ZA 500usd IBERIA.. POWODZENIA ROBERT |
|
123
Czas ładowania strony (sek.): 0.605 © 2001-2012 |Polityka Prywatności materace urtak azali
|