| Forum: / Turystyka 2002 / Z Indii na Lakszadiwy |
| Autor | Wiadomość |
| Rafal
|
Posted: 3 Gru 2002 15:31:03 Witam, niedawno ktos pytal o cene przelotu na z Indii na Malediwy. My z kolei chcielibysmy wybrac sie na Lakszadiwy. Czy można tam sie dostac za rozsadna cene? Jak njlepiej i najtaniej tam sie dostac? Prom czy samolot? Czy w ogole ktos tam byl, bo trudno jest cos znalezc na ten temat. Jakies wrazenia? Pozdrawiam Rafal |
| aniaw
|
Posted: 5 Gru 2002 00:12:15 witam niestety musze Cie zmartwic. Wprawdzie mam nie najnowsze informacje bo z1999 roku ale jesli jestescie turystami bez grubej kasy to dajcie sobie spokoj z tymi wyspami. Interesowalam sie tym bo chcialm tam jechac i mozna tam jechac owszem ale jedyna opcja dla turystow ( obcych czyli nie hindusow) to osrodek jakis tam gdzie noc kosztuje 190 dolarow w niskim i doichodzi do 240 dolarow w wysokim sezonie:-)) byc moze sie cos zminilo od 1999roku ale nie sadze.... zreszta zobacz co jest napisane w osttnim wydaniu lonely planet. Ja zamiast lakkadiwow wybralam bedac w indiach dalekie andamany gdzie ceny sa normalne- indyjskie. tyle ze prom z kalkuty badz madras plynie tam 3 do 4 dni i jest ( byl) tylko 2 razy w miesiacu) bilet lotniczy na Andamany z Kalkuty w obie strony kosztowal okolo 200 dolarow. Prom byl bardzo tani- tzw bunk class dla najubozszych kosztowala niecale 1000 rupii- wrazenia niezapomniane polecam ania wilk Witam,
niedawno ktos pytal o cene przelotu na z Indii na Malediwy. My z kolei chcielibysmy wybrac sie na Lakszadiwy. Czy można tam sie dostac za rozsadna cene? Jak njlepiej i najtaniej tam sie dostac? Prom czy samolot? Czy w ogole ktos tam byl, bo trudno jest cos znalezc na ten temat. Jakies wrazenia? Pozdrawiam Rafal |
| sidol
|
Posted: 5 Gru 2002 08:00:27 potwierdzam jak najbardziej wiadomosc poprzednia na andamanach jest przepieknie ,mozna spotkac tam dzikich-jarawa a jezeli przedluzysz sobie pobyt lekkim leszczem mozesz plynac na maly andaman (niestety tam nie dotarlem) gdzie procz dzikich mozesz polapac rekiny i poczuc sie jak robinson.bylem na andamanach w maju tego roku ,jezeli masz pytania pisz. pozdro sid Witam,
niedawno ktos pytal o cene przelotu na z Indii na Malediwy. My z kolei chcielibysmy wybrac sie na Lakszadiwy. Czy można tam sie dostac za rozsadna cene? Jak njlepiej i najtaniej tam sie dostac? Prom czy samolot?
Czy w ogole ktos tam byl, bo trudno jest cos znalezc na ten temat. Jakies wrazenia? Pozdrawiam Rafal |
| qba
|
Posted: 5 Gru 2002 08:13:46 poczuc sie jak robinson.bylem na andamanach w maju tego roku ,jezeli masz
pytania pisz. a jak sie dostac na andamany ? jakie koszty ? kuba |
| Rafal
|
Posted: 5 Gru 2002 08:39:31 Dzieki za informacje. Ale ze mnie naiwniak :). Teraz rozumiem dlaczego tak ciezko znalezc informacje od kogos kto tam byl. Te Andamany moglyby byc niezle ale prom co 2 tygodnie to tez przeszkoda. W sumie mam na cale Indie ok. 5 tygodni wiec zostane chyba na ladzie. Zawsze zostaje Goa... Dzieki Rafal witam
niestety musze Cie zmartwic. Wprawdzie mam nie najnowsze informacje bo z1999 roku ale jesli jestescie turystami bez grubej kasy to dajcie sobie spokoj z tymi wyspami. Interesowalam sie tym bo chcialm tam jechac i mozna tam jechac owszem ale jedyna opcja dla turystow ( obcych czyli nie hindusow) to osrodek jakis tam gdzie noc kosztuje 190 dolarow w niskim i doichodzi do 240 dolarow w
wysokim sezonie:-))
byc moze sie cos zminilo od 1999roku ale nie sadze.... zreszta zobacz co jest napisane w osttnim wydaniu lonely planet. Ja zamiast lakkadiwow wybralam bedac w indiach dalekie andamany gdzie ceny sa normalne- indyjskie. tyle ze prom z kalkuty badz madras plynie tam 3 do 4
dni i jest ( byl) tylko 2 razy w miesiacu)
bilet lotniczy na Andamany z Kalkuty w obie strony kosztowal okolo 200 dolarow. Prom byl bardzo tani- tzw bunk class dla najubozszych kosztowala niecale 1000 rupii- wrazenia niezapomniane polecam ania wilk Witam, niedawno ktos pytal o cene przelotu na z Indii na Malediwy. My z kolei chcielibysmy wybrac sie na Lakszadiwy. Czy można tam sie dostac za rozsadna cene? Jak njlepiej i najtaniej tam sie dostac? Prom czy samolot?
Czy w ogole ktos tam byl, bo trudno jest cos znalezc na ten temat. Jakies wrazenia?
Pozdrawiam Rafal |
| Piotrek
|
Posted: 5 Gru 2002 13:57:17 Jesli chodzi o Andamany, to 2 dni temu pisalem na ten temat na liscie dyskusyjnej na www.travelbit.net Jedno uscislenie: Napisalem, ze promy z Madras odplywaja 2 razy w tygodniu. Tak wynikalo z "rozkladu",ktory tam ogladalismy. Dla pewnosci warto przyjac, ze prom jest RAZ w tygodniu, odplywa w piatek wieczorem, a laduje w poniedzialek rano. Identycznie z Jako, ze dostalem juz kilka listow na ten temat, to dodam jeszcze, ze w lutym biezacego roku NIE BYLO promow z Tajlandii (z Ranong). Choc to komplikuje troche dojazd, to w sumie wychodzi na zdrowie, gdyz szybko powstalby tam kolejny Disneyland. Pozdrawiam Piotrek |
| aniaw
|
Posted: 5 Gru 2002 16:38:34 :-)))) :-)) Tak polecam andamany bylam tam mieisac caly na poczatku 1999roku, skoro byles w tym roku to jestem bardzo ciekawa czy plynales promem, czy leciales samolotem??? a jak promem to z kad z kalkuty czy z madras? Ja bylam przez tydzien na malym andamanie i dotarlam do Onge w osadzie poludnowej, mimo wielu staran i checi nie bylo mozliwosci dotrzec do Jarawa... serdecxznie pozdrawiam ania wilk potwierdzam jak najbardziej wiadomosc poprzednia
na andamanach jest przepieknie ,mozna spotkac tam dzikich-jarawa a jezeli przedluzysz sobie pobyt lekkim leszczem mozesz plynac na maly andaman (niestety tam nie dotarlem) gdzie procz dzikich mozesz polapac rekiny i poczuc sie jak robinson.bylem na andamanach w maju tego roku ,jezeli masz pytania pisz. pozdro sid Witam, niedawno ktos pytal o cene przelotu na z Indii na Malediwy. My z kolei chcielibysmy wybrac sie na Lakszadiwy. Czy można tam sie dostac za rozsadna cene? Jak njlepiej i najtaniej tam sie dostac? Prom czy samolot? Czy w ogole ktos tam byl, bo trudno jest cos znalezc na ten temat. Jakies wrazenia? Pozdrawiam Rafal |
| aniaw
|
Posted: 5 Gru 2002 16:44:34 Byc moze ze cos sie zminilo ale jak ja plynelam w 1999 roku to odbplywal;y z kalkuty i z madras takze raz na dwa tygodnie pozdrawiam ania Jesli chodzi o Andamany, to 2 dni temu pisalem na ten temat na liscie
dyskusyjnej na www.travelbit.net Jedno uscislenie: Napisalem, ze promy z Madras odplywaja 2 razy w tygodniu. Tak wynikalo z "rozkladu",ktory tam ogladalismy. Dla pewnosci warto przyjac, ze prom jest RAZ w tygodniu, odplywa w piatek wieczorem, a laduje w poniedzialek rano. Identycznie z Jako, ze dostalem juz kilka listow na ten temat, to dodam jeszcze, ze w lutym biezacego roku NIE BYLO promow z Tajlandii (z Ranong). Choc to komplikuje troche dojazd, to w sumie wychodzi na zdrowie, gdyz szybko powstalby tam kolejny Disneyland. Pozdrawiam Piotrek |
| sidol
|
Posted: 5 Gru 2002 21:36:00 poczuc sie jak robinson.bylem na andamanach w maju tego roku ,jezeli
masz pytania pisz.
a jak sie dostac na andamany ? jak pisali moi poprzednicy i nastepcy sa dwie drogi: pierwsza to prom -plynie 3.5 doby lecz dokladnego rozkladu ci nie podam gdyz zmienia sie dosc czesto.wtedy gdy bylem na andamanach (1998 i 2002) plywaly dwa w miesiacu.mozna plynac z kalkutty lub z madrasu (proponuje z kalkutty gdyz jest o wiele ladniejsza i ciekawsza (w przypadku gdybys musial czekac na prom),blisko z niej do varanasi lub dardzelingu a to jak wszyscy wiedza miejsca ciekawe i mozna sie w nich fajnie "ponudzic")o dokladny rozklad dopytaj sie w jakimkolwiek ship offisie lub panstwowej inf. turystycznej .jezeli takich po drodze nie trafisz to na pewno sa i w kalkucie i w madras.aby kupic bilet potrzebne sa zdjecia!!! ceny biletow to mniej wiecej 35$-tzw bunk classa-spisz sobie z ekipa pod pokladem w ladowni przerobionej na sale sypialne-jest dosc goraco ,ale da sie, jezeli juz trampujesz, wytrzymac 55$-pokoje 6-cio osobowe 85$-pokoje 2 osobowe niestety ceny wachaja sie w zaleznosci na jaki statek trafisz(na niektorych brak np. 6-cio osob) z jedzeniem na statku krucho!!!! bierzesz bracie swoj prowiant lub szybko po wyladowaniu na pokladzie kupujesz tzw. abonament-jezeli lubisz hinduszczyzne lekko przezyjesz. proponuje przy wyladowaniu w port blair zalatwiac sobie wczesniej bilet powrotny -czesto sa z tym duze klopoty i jezeli czas popedza trzeba wracac samolotem. SAMOLOT-cena od 150 do 210 $ (gdy przekraczasz 30 -tkę placisz wiecej ).lecisz ok 2 godz. i masz ladne widoczki pod soba-ale uroku jakos brak. jezeli chcesz zaoszczedzic troche czasu(nie koniecznie kasy) proponuje plynac w jedna strone i wracac air india lub czyms tam innym-zaoszczedzisz nerwow ktore ja tracilem przy zakupie biletu powrotneg na statek. acha! jezeli chcesz zobaczyc Jarawa musisz uderzyc na polnoc (najlepiej promem) i wracac sobie leciutkim leszczem autobusem .po drodze mijasz rezerwat w ktorym mieszkaja golasy -zadekuj sie gdzies tam jezeli sie uda bo to naprawde ciekawe przezycie. plemienia Onge nie spotkalem bo zyja na malym andamanie -podobno sa OK!!! ale z pytaniami dot. nich do mojej poprzedniczki. milego bujania na oceanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! cos jeszcze?pytaj pozdro sid jakie koszty ?
kuba |
| Piotrek
|
Posted: 6 Gru 2002 14:32:27 W Madras uzyskanie informacji dotyczacych rozkladu jazdy promow jest bardzo upierdliwe i wcale nie przebiega gladko... Kasy otwarte sa tylko na 2-3 dni przed odjazdem promu i tylko w ciagu tych kilku dni mozna kupic bilet (to samo jest w Port Blair). Nie ma czegos takiego jak kupowanie biletow z wyprzedzeniem... W Madras kupic mozna jedynie bilet one way, ktory kosztuje 1150 rupii. Potrzebne sa zdjecia i permit bez ktorego nie sprzedadza biletu... O bilet powrotny trzeba sie martwic w Port Blair. Nie ma z tym zadnych problemow tylko trzeba byc w Port Blair najlepiej na 2 dni przed promem... Gdy kasy sa zamkniete, to (w Madras) w kanciapie "informacji promowej" siedzi podpity koles (ciec), ktory sie glupio usmiecha i nie mowi slowa w zadnym jezyku obcym... My czekalismy na prom 5 dni i biorac pod uwage jaja z rozkladem nie byla to chyba jeszcze pelna tragedia... W okolicach Madras w tym czasie tez mozna kilka rzeczy zobaczyc (swiatynie w Kanchipuram no i Mamallapuram oczywiscie)... Jedzenie na statku to rzeczywiscie lipa (2-3 razy dziennie bardzo kiepskie thali i brak jakichkolwiek sztuccow) i warto zaopatrzyc sie przynajmniej w jakies owoce.. Jesli chodzi o Jarawa to rzeczywiscie nie trzeba ich specjalnie szukac. Sami stoja i zatrzymuja autobus na drodze z Port Blair do Mayabunder (na Middle Andaman) a nawet do tego autobusu wchodza. Trzeba natomiast na nich uwazac, bo maja w zwyczaju zabieranie rzeczy ktore akurat im sie spodobaja. Szczegolnie dotyczy to sprzetu fotograficznego... Widzialem kolesia, ktory sie "zagapil" i dluuuugo nie mogl odzyskac swojego aparatu... Ogolnie rzecz biorac Andamany moga byc bardzo tania i w sumie bezstresowa przygoda przy zalozeniu, ze dysponuje sie czasem i plynie sie w obydwie strony promem. Jak to juz zostalo powiedziane istnieje opcja lotnicza, ktora jednak powaznie zawyza koszty... Pozdrawiam Piotrek |
| sidol
|
Posted: 8 Gru 2002 08:33:56 W Madras uzyskanie informacji dotyczacych rozkladu jazdy promow jest
bardzo upierdliwe i wcale nie przebiega gladko... nie wiem dlaczego miales jakies problemy z informacja w madras -moze trafiles w jakies inne miejsce -nigdy nie mialem zadnych klopotow.obsluguja ja mili i bardzo pomocni ludzie bez problemu mozna uzyskac u nich rozpiske dat wyplyniec oraz powrotow promow. Kasy otwarte sa tylko na 2-3 dni przed odjazdem promu i tylko w ciagu
tych kilku dni mozna kupic bilet (to samo jest w Port Blair). Nie ma czegos takiego jak kupowanie biletow z wyprzedzeniem... jezeli chodzi o bilety w bunk classie to oczywiscie masz racje. pozostale bilety mozna spokojnie zarezerwowac w bydynku informacji turyst. na pierwszym pietrze no ale to oczywiscie zawyza koszty ze wzgl. na ich duzo wieksza cene W Madras kupic mozna jedynie bilet one way, ktory kosztuje 1150 rupii.
Potrzebne sa zdjecia i permit bez ktorego nie sprzedadza biletu... permit!!!!! mozecie go dastac w warszawie -powiedzcie konsulowi ze piszecie prace dypl. lub przewodnik(kazdy ma swoje sposoby) i nie powinno byc problemow.przy podrozy samolotem permit dostajecie na lotnisku w port blair,bez stresu(jest tylko na dwa tyg)mozna go przedluzac spokojnie na posterunku policji O bilet powrotny trzeba sie martwic w Port Blair. Nie ma z tym zadnych
problemow tylko trzeba byc w Port Blair najlepiej na 2 dni przed promem... Gdy kasy sa zamkniete, to (w Madras) w kanciapie "informacji promowej" siedzi podpity koles (ciec), ktory sie glupio usmiecha i nie mowi slowa w zadnym jezyku obcym... My czekalismy na prom 5 dni i biorac pod uwage jaja z rozkladem nie byla to chyba jeszcze pelna tragedia... W okolicach Madras w tym czasie tez mozna kilka rzeczy zobaczyc (swiatynie w Kanchipuram no i Mamallapuram oczywiscie)... Jedzenie na statku to rzeczywiscie lipa (2-3 razy dziennie bardzo kiepskie thali i brak jakichkolwiek sztuccow) i warto zaopatrzyc sie przynajmniej w jakies owoce.. Jesli chodzi o Jarawa to rzeczywiscie nie trzeba ich specjalnie szukac. Sami stoja i zatrzymuja autobus na drodze z Port Blair do Mayabunder (na Middle Andaman) a nawet do tego autobusu wchodza. Trzeba natomiast na nich uwazac, bo maja w zwyczaju zabieranie rzeczy ktore akurat im sie spodobaja. Szczegolnie dotyczy to sprzetu fotograficznego... Widzialem kolesia, ktory sie "zagapil" i dluuuugo nie mogl odzyskac swojego aparatu... Ogolnie rzecz biorac Andamany moga byc bardzo tania i w sumie bezstresowa przygoda przy zalozeniu, ze dysponuje sie czasem i plynie sie w obydwie strony promem. Jak to juz zostalo powiedziane istnieje opcja lotnicza, ktora jednak powaznie zawyza koszty... Pozdrawiam Piotrek |
| Piotrek
|
Posted: 10 Gru 2002 20:02:05 nie wiem dlaczego miales jakies problemy z informacja w madras -moze
trafiles w jakies inne miejsce -nigdy nie mialem zadnych klopotow.obsluguja ja mili i bardzo pomocni ludzie bez problemu mozna uzyskac u nich rozpiske dat wyplyniec oraz powrotow promow. Wyladowalismy w Madras w niedziele rano, a przez kolejne 2 dni (poniedzialek i wtorek) w calym stanie Tamil Nadu odbywalo sie dosc istotne swieto... Wszystko co pisalem na temat biletow na statek dotyczylo bunk class. Pozdrawiam Piotrek |
|
123
Czas ładowania strony (sek.): 0.558 © 2001-2012 |Polityka Prywatności materace urtak azali
|