| Forum: / Turystyka 2001 / TURCJA WSCHODNIA |
| Autor | Wiadomość |
| Posted: 20 Lip 2001 18:02:41 Jak co roku organizujemu wyjazd klubowy , zapraszamy trampów do mało znanej Wschodniej Turcji.Program i miejsca zwiedzania znajduja sie na stronie www.supertramp.com.pl i nie jest to reklama dochodowej wycieczki ale potrzeba jescze troche osob aby sie odbyła. Pozdrawiam Janusz Ciągło |
|
| Posted: 31 Lip 2001 15:26:18 Jak co roku organizujemu wyjazd klubowy , zapraszamy trampów do mało znanej Wschodniej Turcji.Program i miejsca zwiedzania znajduja sie na stronie www.supertramp.com.pl i nie jest to reklama dochodowej wycieczki ale potrzeba jescze troche osob aby sie odbyła. Pozdrawiam Janusz Ciągło |
|
| ArturK
|
Posted: 20 Wrz 2002 15:49:58 Witam po przerwie Wlasnie wrocilem z Turcji wschodniej. Bylem m. in. na Araracie. Jakby ktos potrzebowal jakich wiadomosci prosze pytac. PZDR serdecznie - ArturK |
| Cezar
|
Posted: 20 Wrz 2002 21:10:41 Witam po przerwie
Wlasnie wrocilem z Turcji wschodniej. Bylem m. in. na Araracie. Jakby ktos potrzebowal jakich wiadomosci prosze pytac. PZDR serdecznie - ArturK Napisz cos wiecej o tym Araracie. Trudny do zdobycia ? - z dolu widzialem i szczerze powiedziawszy wygladal imponujaco. Trzeba jakies pozwolenia (gdzie zalatwic, ile kosztuja)? No napisz po prostu troche prozy na ten temat bo ciekaw. Cezar |
| Raffaello
|
Posted: 21 Wrz 2002 07:54:38 Żeby zachęcić Artura K dołączam się do prośby Cezara abyś nam coś napisał z "prozy" Jak jeździliście, gdzie spaliście, co ciekawego nieprzewodnikowego zobaczyłeś, a głównie to co powiesz właśnie nt. Araratu. A może byłeś też na innych "górkach" w Turcji? Raffaello |
| ArturK
|
Posted: 21 Wrz 2002 20:10:48 Żeby zachęcić Artura K dołączam się do prośby Cezara abyś nam coś napisał
z "prozy"
Jak jeździliście, gdzie spaliście, co ciekawego nieprzewodnikowego zobaczyłeś, a głównie to co powiesz właśnie nt. Araratu. A może byłeś też na innych "górkach" w Turcji?
Raffaello Juz pisze cos wiecej. Bylem w Turcji z zona. Jezdzilismy glownie autobusami i dolmuszami. Spalismy roznie - w tanich hotelikach, namiocie, pod chmurka, w kurdyjskiej chacie. Jesli chodzi o Ararat, to aby tam dotrzec, najlepiej ruszyc z przewodnikiem z Dogubayazit. My po dotarciu do miasta mowilismy kazdemu kogo tylko spotkalismy, ze chcemy isc na Ararat. Pierwsze ceny nie byly obiecujace - 400$ od osoby. My na to, ze z Polski, studenci, malo kasy i takie tam rozne. Cena malala, ale wciaz byla nie do przyjecia. Zlapalismy kontakt z przewodnikiem (zaprosil nas do swojego domu) i czekalismy az zbierze sie ekipa. Podwoch dniach trafila sie Niemka (zaplacila 250$) i Japonczyk (500$), my zaproponowalismy za siebie 100$ i po targach udalo sie. Teraz wyprawa: Dzien pierwszy - jedziemy samochodem na wysokosc 2200m, bierzemy rzeczy i idziemy na 3200, do pierwszego obozu, nocleg - namiot. Nie jest stromo - dlugie, uciazliwe podejscie. Dzien drugi - idziemy na 4200, do drugiego obozu. Droga krotka stroma, raczej latwa, idzie sie zupelnie lekko. Nocleg - namiot, dookola trzeba zbudowac murek z kamieni, bo wieje okropnie. Noc jest bardzo zimna, spimy we wszystkim co mamy. Nikt nie spal dobrze - to juz chyba wysokosc + nocne lawiny glazow. Dzien trzeci - 5 rano idziemy na szczyt. Od okolo 4900m jest lod, trzeba Odpoczynek okolo 3 godzin i schodzimy na 3200. Nocleg. Dzien czwarty - wracamy na 2200, wsiadamy w auto i jedziemy do Dogubayazit. No to tyle prozy, jakby jeszcze cos to prosze o pytania, chetnie odpowiem. Pzdr - ArturK |
| ela
|
Posted: 22 Wrz 2002 19:21:04 Czesc! Mam pytanie zwiazane z wejsciem na Ararat. Dwa lata temu bylam w Turcji ze swoim chlopakiem. Zastanawialismy sie nad Araratem, ale skonczylo sie na gorach Pontyjskich i Kackarze. Z Araratu zrezygnowalismy, bo w ambasadzie tureckiej w Warszawie poinformowano nas, ze ie jest mozliwe zdobycie zezwolenia na wejscie na te gore, a to teren operacji wojskowych i w ogole nie ma szans itp, itd. Czy mieliscie z tym jakies problemy? Czy ktos wymagal od Was jakiegos zezwolenia? Byly jakies kontrole itd? Bylabym bardzo wdzieczna za odpowiedz, bo caly czas myslimy o ponownym wyjezdzie do Turcji. ELA |
| ArturK
|
Posted: 23 Wrz 2002 19:23:54 Czesc!
Mam pytanie zwiazane z wejsciem na Ararat. Dwa lata temu bylam w Turcji ze swoim chlopakiem. Zastanawialismy sie nad Araratem, ale skonczylo sie na gorach Pontyjskich i Kackarze. Z Araratu zrezygnowalismy, bo w ambasadzie tureckiej w Warszawie poinformowano nas, ze ie jest mozliwe zdobycie zezwolenia na wejscie na te gore, a to teren operacji wojskowych i w ogole nie ma szans itp, itd. Czy mieliscie z tym jakies problemy? Czy ktos wymagal od Was jakiegos zezwolenia? Byly jakies kontrole itd? Bylabym bardzo wdzieczna za odpowiedz, bo caly czas myslimy o ponownym wyjezdzie do Turcji. ELA Oficjalnie rzeczywiscie jest ciezko zalatwic pozwolenie, ale na miejscu (w Dogubayazit) mozna zlapac przewodnikow, ktorzy maja jakies uklady z wojskiem. Idziesz z nimi niezupelnie legalnie, ale bez problemow. Pzdr - ArturK |
| AirSL
|
Posted: 24 Wrz 2002 13:46:50 Napisz cos wiecej o wschodzie poza Araratem. Bede sie tam wybieral w nastepnym roku. W tym dojechalem do SanliUrfa i Harran i bardzo mi sie podobalo. Wiec chce jechac dalej. Jakies ciekawe miejsca. Pozdrawiam Slawek |
|
123
Czas ładowania strony (sek.): 0.039 © 2001-2012 |Polityka Prywatności materace urtak azali
|