| Forum: / Turystyka 2001 / Skandynawia |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Krzysiek Super@
|
Posted: 10 Sty 2002 19:20:58 [ciach] zwiedzajac po drodze dosc intensywnie. Razem z promami z Polski wydalem ok. 1300zl/osobe.
[ciach] Podaj prosze jaka byla dlugosc trasy i ile palil wam samochod na 100 km, bo jakos mi sie wierzyc nie chce, ale oczywiscie moge sie mylic... Krzysiek |
| Krzysiek Super@
|
Posted: 10 Sty 2002 19:33:40 [ciach] Chyba jak się zatrzymasz w Hiltonie i codziennie zjesz wystawny obiad w
drogiej restauracji, a potem porównasz to do kosztów utrzymania we własnej 20-metrowej kawalerce w bloku w Polsce (na obiad ziemniaki i mielony). [ciach] Po pierwsze: w Norwegii spalem na campingach i nie jadalem w restauracjach. Staralem sie zobaczyc polnoc tego kraju przy minimalnym nakladzie finansowym. Do Szwecji wyjechalem w ramach programu Socrates, ktory zapewnia 125 euro/miesiac, nie musze chyba wiecej tlumaczyc. Po drugie: jestes niewychowany i niemily. [ciach] żarcie jest tylko do 2 razy droższe niż w Polsce, a i to niekoniecznie
[ciach] Nieprawde piszesz albo nie byles w Norwegii. Moze byl to inny kraj? [ciach] Polecam mniej dusić na gaz. To nie Polska, tam się jeździ normalnie, wtedy
łosiom nic nie grozi. W Skandynawii jest statystycznie bardzo mało wypadków, więc te łosie to nie jest chyba takie wielkie zagrożenie.
[ciach] HAHAHAHAHAHAHAHA! Proponuje pisanie prawdy lub niepisanie wcale. 1. I w Polsce i za granica jezdze zgodnie z przepisami, stosuje sie do ograniczen predkosci. W Skandynawii jest statystycznie malo wypadkow, fakt, ale statystycznie duzy udzial maja tam wypadki ze zwierzetami takimi jak losie czy renifery (ktore wybiegaly mi na droge podczas jazdy czerokrotnie, podczas czterodniowej wycieczki). Ciekawe, madralo, dlaczego ciezarowki w Szwecji, Norwegii, Finlandii maja olbrzymie zderzaki z metalowymi siatkami (takimi samymi jak w Australii). Moim zdaniem dlatego, ze losie i renifery (podobnie jak kangury) to zwierzeta niezbyt madre, ktore wylaza na droge w roznych dziwnych momentach (mi 2 renifery uciekaly po drodze, zgodnie z kierunkiem mojej jazdy przez kilka ladnych minut - jechalem wolno - 5-10 km/h i robilem zdjecia dopoki zwierzaki nie skrecily w boczna droge!) Poza tym poznalem duzo Szwedow, z polnocy i nie tylko, i wiekszosc z nich os trzegala mnie przed losiami i kazdy mial do tego opowiesc w stylu: jak jechalem..., jak moj ojciec..., jak moj kumpel... Zapraszam do odwiedzenia Skandynawii i do poznania tego pieknego miejsca. Potem mozesz sie wypowiadac na forum... Krzysiek |
| Krzysiek Super@
|
Posted: 10 Sty 2002 19:38:36 [ciach] Podobno los nie jest w stanie zauwazyc samochodu jadacego 80km/h. W
kazdym razie nie rejestruje go jako obiektu zblizajacego sie, czy moze nie jest w
stanie ocenic predkosci. Ponizej 80 podobno nie ma problemu, a i wyhamowac w razie czego latwiej.
[ciach] Problem wynika z tego, ze nawet jesli zwierze widzi samochod, to nie zawsze schodzi z drogi :( Stad wypadki. Poza tym, losie sa brazowe i podczas zmroku (i gdy brak sniegu w dodatku) sa niewidoczne. Nawet jak jedziesz 60 km/h mozesz miec wypadek. [ciach] Pare razy spotykalem na drodze losie i renifery (te ostatnie jak sa calym stadem to nie chca zejsc z drogi), ale jakos obylo
sie bez kolizji.
[ciach] Ja tez widzialem stada i pojedyncze sztuki na drodze. Te ostatnie staly na drodze i nie ruszyly sie w bok, ale po minucie zaczely "uciekac" zgodnie z moim kierunkiem jazdy, wiec moglem jechac i robic im zdjecia, dopoki nie zeszly w boczna droge :) pozdrawiam - Krzysiek pozdrawiam Piotr |
| Roman Wantola
|
Posted: 11 Sty 2002 07:01:07 [ciach] Ja szacunkowo stosuje przelicznik cena w Szwecji = 2 x cena w Polsce [ciach] Ja stosuje ostroznie w Szwecji przelicznik 2 do 4, a w Norwegii 4 do 8. Chyba jak się zatrzymasz w Hiltonie i codziennie zjesz wystawny obiad w drogiej restauracji, a potem porównasz to do kosztów utrzymania we własnej 20-metrowej kawalerce w bloku w Polsce (na obiad ziemniaki i mielony). Na stronie, której adres jest niżej, są też przykładowe ceny z Norwegii i Islandii. W sklepach w Norwegii ceny są 2-3 x większe niż w Polsce, choć na niektóre produkty takie same (np. chleb). Więc przeżyć można raczej bez problemu. Natomiast posiłki przygotowywane przez ludzi są w chorych cenach i nie trzeba w tym celu iść do Hiltona. Np. najprostszy jednodaniowy posiłek z złożony z frytek i jakiegoś steku w barze przy przystani promowej w był w cenie ok. 100 NOK. Hot-dogi wychodziły ponad 20 zł, a hamburegery ok. 30 zł. pozdr Roman Wantoła |
| Piotr Piesik
|
Posted: 11 Sty 2002 08:55:41 Podaj prosze jaka byla dlugosc trasy i ile palil wam samochod na 100 km, bo
jakos mi sie wierzyc nie chce, ale oczywiscie moge sie mylic... Generalnie Malmo-Nordkapp-Ystad, ponizej rozliczenie, ktore wtedy robilem. na co NOK PLN na osobę benzyna 4468 2011 503 noclegi 2106 948 237 zakupy 270 122 30 przejazdy 179 81 20 promy 1565 704 176 parkingi 193 87 22 zwiedzanie 2005 902 226 razem 10786 4854 1213 na co razem na osobę prom morski 1250 313 jedzenie 350 88 zielona karta 180 45 leki, warzywa 40 10 benzyna pl 180 45 razem 2000 500 Jak widac razem wynioslo to cos ponad 1700zl/os, z czego ok. 400 i tak wydalbym gdybym pozostal w domu (tez zuzywam paliwo, jem i od czasu do czasu korzystam z jakichs rozrywek). Zatem wystarczylo wysuplac 1300zl, co zadaje klam mitowi, ze Norwegia jest droga dla turysty. pozdrawiam Piotr |
| Piotr Piesik
|
Posted: 11 Sty 2002 08:56:52 niewidoczne. Nawet jak jedziesz 60 km/h mozesz miec wypadek.
Ale wtedy przezyjesz :-) pozdrawiam Piotr |
| Krzysiek Super@
|
Posted: 11 Sty 2002 20:09:58 niewidoczne. Nawet jak jedziesz 60 km/h mozesz miec wypadek. Ale wtedy przezyjesz :-) [ciach] Zalezy. Jesli los stoi bokiem, to lamiesz mu nogi i zwala sie wtedy na ciebie przez przednia szybe i nie zyjesz :( K. |
| Krzysiek Super@
|
Posted: 11 Sty 2002 20:16:43 [ciach] W sklepach w Norwegii ceny są 2-3 x większe niż w Polsce, choć na
niektóre produkty takie same (np. chleb). Więc przeżyć można raczej bez problemu. [ciach] Bylem na polnocy Norwegii (Tromso, Narvik, Lofoty). Chleb byl 5 razy drozszy niz w Polsce. Gdzie w Norwegii chleb kosztowal tyle co w Polsce? Ciekawe to zwlaszcza, ze znajomi ze Szwecji (gdzie najtanszy chleb kosztuje 5-7pln) narzekaja, ze w Norwegii drogo. Ciekawe tez dlaczego Norwegowie jezdza na zakupy (rowniez spozywcze) do Szwecji... Krzysiek PS. Dla zainteresowanych "przygotowywanym" jedzeniem. W malej (z wygladu raczej taniej) pizzerii w Tromso Margerita kosztowala 120 pln. Nie skorzystalem, patrzylem na ceny z ciekawosci :) |
| Krzysiek Super@
|
Posted: 11 Sty 2002 20:19:44 [ciach] Generalnie Malmo-Nordkapp-Ystad, ponizej rozliczenie, ktore wtedy robilem.
[ciach] Hehe. Podaj jeszcze ile to bylo dni i ile wydaliscie na zakupy zywnosciowe w Polsce, skoro tam wydaliscie tylko 30 zl na osobe. Krzysiek |
| Grom Dragon
|
Posted: 12 Sty 2002 14:33:32 PS. Dla zainteresowanych "przygotowywanym" jedzeniem. W malej (z wygladu
raczej taniej) pizzerii w Tromso Margerita kosztowala 120 pln. Nie skorzystalem, patrzylem na ceny z ciekawosci :) heh, przez kilka dni w Oslo zywilem sie pizza i kebabami u turkow, po 30zl ;) po szoku z pizza w restauracji za 100zl ;) w informacji turystycznej przegladalem angielski przewodnik , w ktorym to anglicy ostrzegali przed wysokimi cenami !!! ;) |
| Krzysiek Super@
|
Posted: 12 Sty 2002 22:28:13 [ciach] heh, przez kilka dni w Oslo zywilem sie pizza i kebabami u turkow, po 30zl
[ciach] Smakowaly mielone z kotkow? :) A tak serio - to moze Oslo jako miasto poludniowe jest nieco tansze niz polnoc? W Tromso i Narwiku, rowniez na Lofotach nie widzialem zadnych kanjpo-barow tureckich czy podonych :( Krzysiek |
| Piotr Piesik
|
Posted: 14 Sty 2002 07:52:51 heh, przez kilka dni w Oslo zywilem sie pizza i kebabami u turkow, po 30zl
Ludzie, 30zl??? To chyba drozej niz w Warszawie :-((( Piotr |
| Piotr Piesik
|
Posted: 14 Sty 2002 07:58:17 Hehe. Podaj jeszcze ile to bylo dni i ile wydaliscie na zakupy zywnosciowe w
Polsce, skoro tam wydaliscie tylko 30 zl na osobe. Bylo napisane w 2giej tabelce: 88zl/osobe - oczywiscie w Makro :-) Cala zabawa trwala 16 dni. Powtarzam: ani razu nie jedlismy ani nie pilismy czegos przyrzadzanego przez tambylcow. Byc moze do kosztow jedzenia nalezaloby doliczyc niewielka butle z gazem, ale nie pamietam ile kosztowala. Poza tym to bylo prawie 5 lat temu, dodaj inflacje. Zalezy. Jesli los stoi bokiem, to lamiesz mu nogi i zwala sie wtedy na
ciebie przez przednia szybe i nie zyjesz :( Zakladam, ze jak go zobaczysz, to przynajmniej podejmiesz probe hamowania/ominiecia. Bylem na polnocy Norwegii (Tromso, Narvik, Lofoty). Chleb byl 5 razy
drozszy niz w Polsce. Gdzie w Norwegii chleb kosztowal tyle co w Polsce? Potwierdzam, ze byl duzo drozszy niz u nas (1997). Nie pamietam, czy dokladnie 5 razy. Sporo oszczedzilem dzieki foliowanemu chlebowi z Polski, ktory wystarczyl na 1szy tydzien. Acha, uprzedzajac pytania, wode mineralna tez wiozlem z poznanskiego Makro. PS. Dla zainteresowanych "przygotowywanym" jedzeniem. W malej (z wygladu
raczej taniej) pizzerii w Tromso Margerita kosztowala 120 pln. Nie skorzystalem, patrzylem na ceny z ciekawosci :) Hehe, ja nawet nie patrzylem, ale to co mowisz to dalszy przyczynek do wyjasnienia, dlaczego niektorzy uwazaja ze Skandynawia jest droga. Po prostu turysci knajpowo-hotelowi nie maja tam czego szukac, chyba ze sa "przy kasie". Natomiast przy moich zapasach z Makro i spaniu na campingach Norwegia wyszla mi taniej niz Hiszpania (ta ostatnia ma drozsze noclegi i jest sporo platnych autostrad po drodze). No i co by nie powiedziec do Nordkapp bylo ciut blizej niz do Gibraltaru. pozdrawiam Piotr |
| Roman Wantola
|
Posted: 22 Sty 2002 06:37:14 On Mon, 14 Jan 2002 08:58:17 +0100, "Piotr Piesik" Bylem na polnocy Norwegii (Tromso, Narvik, Lofoty). Chleb byl 5 razy
drozszy niz w Polsce. Gdzie w Norwegii chleb kosztowal tyle co w Polsce? Potwierdzam, ze byl duzo drozszy niz u nas (1997). Nie pamietam, czy dokladnie 5 razy. Sporo oszczedzilem dzieki foliowanemu chlebowi z Polski, ktory wystarczyl na 1szy tydzien. Acha, uprzedzajac pytania, wode mineralna tez wiozlem z poznanskiego Makro. Jeden gatunek chleba w Norwegii jest dotowany, jest to "Kneipp Brod" Jego cena może się wahać od 3,5 korony na południu (za 3,5 spotkałem tylko raz, zwykle jest to 4 - 5,5), do 7-8 koron na północy (na Nordkapp pewnie sporo więcej ;-) Co do Kneipp Brod (czy Brot?), może być tak, że w jednym sklepie może on być dotowany i niedotowany równocześnie tzn. mogą być dwie różne dostawy (pewnie mają jakieś limity na te dotacje). Jeśli ktoś robił zakupy zwykle po południu, to rzeczywiście mógł mieć problem, żeby się na ten chleb nie natknąć. pozdr Roman Wantoła |
| Krzysztof Dąbkowski
|
Posted: 9 Lut 2002 14:18:12 Cześć! Czytam ten wątek i stwierdzam, że trochę bzdur pojawiło się. Jest drogo - to prawda. Nie można jeść nawet W McDonaldzie, bo kanapka kosztuje 30 Kr. Trzeba zabrać jedzenie z Polski i jest nieźle. Ale: Jeżdżę do Norwegii do pracy co roku od 5 lat. Kiedyś rzeczywiście było cholernie drogo, ale przez 5 latek w Polsce ceny wzrosły, a tam pozostały niemal bez zmian. I tak np. benzyna kiedyś kosztowała 8-9 Kr (podobnie w Szwecji) i było to ok.3,50-4 zł chyba (u nas była chyba za 1zł, może 1,30), więc było drogo. Teraz benzyna kosztuje tam 9-10 Kr czyli ok.4-4,50 zł a u nas 3 zł (?), a więc różnica nie jest taka wielka. Większość gatunków chleba w istocie kosztuje 12-18 Kr, ale można też kupić duży chleb za 5 Kr (czyli za tyle, co kupuję w W-wie). |
| Pikku
|
Posted: 14 Lut 2002 20:19:10 Zapraszam wszystkich na nieco odświeżoną, a przede wszystkim umieszczoną na szybszym serwerze, stronę o moich podróżach do Skandynawii. Odwiedź: http://skandynawia.to.mojdom.pl -- Pozdrawiam, Pikku. |
| [[[sushi]]]]
|
Posted: 3 Cze 2002 16:46:36 Witam Mam pare pytan dot. skandynawi. Moze ktos podac orientacyjne ceny produktow spozywczych i czegos dobrego, a taniego :))) ( czytaj dolne polki w supermarketach). pozdr. |
| kaloo
|
Posted: 4 Cze 2002 05:42:06 Witam
Mam pare pytan dot. skandynawi. Moze ktos podac orientacyjne ceny produktow spozywczych i czegos dobrego, a taniego :))) ( czytaj dolne polki w supermarketach). W Szwecji zazwyczaj szacowalem ceny mnozac cene polska przez 2. Najkorzystniejsze sa chyba ceny artykulow "bez marki" - taki ichni Leader Price nazywa sie Bla Vit i wystepuje albo w supermarketach ICA albo Konsum (chyba jednak te drugie, niestety rzadziej spotykane w terenie). Przy wiekszych opakowaniach przelicznik mozna znaczaco obnizyc. Pozdrawiam Karol |
| sfdsds
|
Posted: 5 Cze 2002 13:22:08 ile wydawales dziennie na jedzenie/picie na osobe -biorac pod uwagę ze przygotowywales sam i kupowales w supermarkecie. Moze wiesz jakie sa orientacyjne ceny pol namiotowych. i moze masz jakies dobre rady dla kogos kto wyjezdza do szwecji (czytaj MNIE :) ? ........moze znasz www kogos kto tam byl i opisal wszystko....etc.? pozdro Tomek |
| kaloo
|
Posted: 6 Cze 2002 07:33:37 ile wydawales dziennie na jedzenie/picie na osobe -biorac pod uwagę ze
przygotowywales sam i kupowales w supermarkecie. Moze wiesz jakie sa orientacyjne ceny pol namiotowych. i moze masz jakies dobre rady dla kogos kto wyjezdza do szwecji (czytaj MNIE :) ? ........moze znasz www kogos kto tam byl i opisal wszystko....etc.?
pozdro Tomek Niestety nie pamietam kwot jakie wydawalismy w sklepach spozywczych, ciezko mi tez powiedziec ile to wychodzilo dziennie. Nasz jadlospis bazowal na przywiezionej z kraju kostce sojowej i sosach do makaronu a sam makaron kupowalismy na miejscu (cena przystepna). Szybkie jedzenie w drodze (podrozowalismy na rowerach - rewelacyjny srodek transportu w Szwecji) to zupka z torebki (czasem miejscowa) i kus kus. Poniewaz miejscowe pieczywo to generalnie wata (najstrawniejsza jest chyba bulka Lang Franska) na sniadanie jedlismy glownie kaszki dzieciece przywiezione z Polski z miejscowym musli - duzy wybor w przystepnych cenach jesli kupujesz duze opakowania. Tak jak juz pisalem, radze szukac marek wlasnych i kupowac duze opakowania. Orientacyjna cena kempingu w Szwecji to 100-120 koron za namiot i dwie osoby. W wiekszosci przypadkow warunki warte sa tej kwoty. Rzadko tez zdarza sie, zeby prysznice byly darmowe wiec trzeba doliczyc jakies 5 koron od kapieli, zaleznie od tego jak szybko sie myjesz - automaty dzialaja na czas. Na kempingach zrzeszonych (Na Olandii znaczaca wiekszosc, na Gotlandii dla odmiany prawie zaden) musisz miec karte kempingowa: http://www.camping.se/campkort_e.stm Jako dobre miejsce do spania za darmo polecam jeszcze tzw rastplats, czyli przydrozne parkingi z czystymi toaletami i ciepla woda. Poza tym w Szwecji mozna rozbic namiot praktycznie w dowolnym miejscu (oczywiscie w granicach zdrowego rozsadku). Reguluje to tzw Allemansratten: http://www.sverigeturism.se/smorgasbord/smorgasbord/natrecspo/nature/every.h tml Z tego co wiem to transport publiczny jest dosc drogi, korzystalismy z niego tylko podczas pobytu w Sztokholmie placac bodaj 135 koron za jeden bilet trzydniowy. Reszte podrozy odbywalismy na rowerach. Pozdrawiam Karol |
| sfdsds
|
Posted: 7 Cze 2002 08:00:52 super :) dzieki o takie cos mi wlasnie chodzilo :) pozdrawiam tomek |
| Krzysiek Dąbkowski
|
Posted: 11 Cze 2002 08:23:33 Wszystko co się da i nie psuje się bierz z kraju, jeśli to nie obóz wędrowny. Krzysiek W lipcu wyjeżdżam na zorganizowany wyjazd do Szwecji i Norwegii. Spanie
pod namiotami. Wyżywienie we własnym zakresie. Czy ktoś może doradzić co z
produktów spożywczych zabrać ze sobą z kraju, a co kupować na miejscu i gdzie? Słyszałem, że uciążliwe są komary i wilgoć. Jaka na to rada? Jak się zabezpieczyć?
Mirek S. |
| MB
|
Posted: 11 Cze 2002 11:38:18 Ja rowniez wybieram sie do Norwegii przez Szwecje. Kup kabanosy jest to wedlina najlepsza, zupy w torepkach itp.Na komary najlepsza Moskitiera i nie nocuj nad woda. W lipcu wyjeżdżam na zorganizowany wyjazd do Szwecji i Norwegii. Spanie pod
namiotami. Wyżywienie we własnym zakresie. Czy ktoś może doradzić co z produktów spożywczych zabrać ze sobą z kraju, a co kupować na miejscu i gdzie? Słyszałem, że uciążliwe są komary i wilgoć. Jaka na to rada? Jak się zabezpieczyć? Mirek S. |
| Bart
|
Posted: 11 Cze 2002 20:44:17 hej zarcie bierz ile da sie z kraju na miejscu tylko chleby, moze jakis jogurcik batonik w niedziele (mialem zarcie na miesiac ze soba, zupki, kabanosy, serki - starczyło) kranówa jest do picia najlepsza i zdrowa, specjały w sklepach niebotycznie drogie ja na komary nie narzekałem - a byłem w lipcu i nad jeziorami też bywałem W lipcu wyjeżdżam na zorganizowany wyjazd do Szwecji i Norwegii. Spanie
pod namiotami. Wyżywienie we własnym zakresie. Czy ktoś może doradzić co z
produktów spożywczych zabrać ze sobą z kraju, a co kupować na miejscu i gdzie? Słyszałem, że uciążliwe są komary i wilgoć. Jaka na to rada? Jak się zabezpieczyć?
Mirek S. |
| Bart
|
Posted: 25 Sier 2002 11:38:47 Witajcie. A moze ktos z was podrozowal po Skandynawii i moglby podzielic sie doswiadczeniami. Bartek i Kasia |
| Gaweł
|
Posted: 4 Wrz 2002 09:56:59 Witam! Byłem w Skandynawii i na Nord Kapp samochodem. Służę informacją. Pozdrawiam: Gaweł |
| Jacek Osek
|
Posted: 4 Wrz 2002 10:44:51 Czesc, Podaj blizej trase, miejsca noclegowe, koszty przejazdu itp. Jacek Witam!
Byłem w Skandynawii i na Nord Kapp samochodem. Służę informacją. Pozdrawiam: Gaweł |
| Arek Staszczak
|
Posted: 4 Wrz 2002 14:03:26 Uzytkownik "Jacek Osek" napisal Podaj blizej trase, miejsca noclegowe, koszty przejazdu itp.
... i jeszcze cala mase przydatnych informacji, ktore moga wykorzystac inni pozdrawiam arek |
| Gaweł
|
Posted: 11 Wrz 2002 06:56:12 Witam! Byłem w Skandynawii i na Przylądku Północnym, samochodem. W miarę możliwości służę informacja. Pozdrawiam: Gaweł. |
| Gaweł
|
Posted: 18 Wrz 2002 12:34:54 Witam! Cały koszt przejazdu 1600PLN na głowę. Oczywiście 90% jedzenia z Polski. Trasa z grubsza to Karlskrona - Objazd Olandii (północ - południe) - Sztokholm- Rovaniemi - Nord Kapp - Alta - A (końcowa miejscowość na Lofotach) - Narvik -Kristiansund - Geiranger - Stryn - Bricksdal - Borgund - Oslo - Karlskrona. Łącznie jakieś 8000km. Jeśli ktoś chce zobaczyć lodowiec to tylko Bricksdal!! Z drugiej strony jest o wiele, wiele mniej ciekawy. Co 2-3 dzień kamping, których jest pełno. Ceny w granicach 40-50PLN za samochód namiot i trzy osoby. Resztę noclegów na dziko, co zresztą jest zgodne z prawem. Najdroższa sprawa to sam Nord Kapp 2x tunel 223 Kor. Nor + 185 kor za głowę za wejście na NK. Zdzierstwo ! Jeśli ktoś chce płacić kartą to uwaga w Norwegii stacje benzynowe praktycznie nie obsługują Visy Electron. W sklepach trochę lepiej ale bez rewelacji. Paliwo najdroższe na samej Północy (od Alty w górę) i na Lofotach. Drogi bardzo dobre, w Norwegii trochę wąskie. Trudność przejazdu drogą Trolli według mnie mocno przesadzona bo jest parę innych podobnych podjazdów gdzie naprawdę trzeba nieźle machać kółkiem i widząc jadącego Tira czuje się adrenalinkę . Polecam stare drogi, które aktualnie mają tylko cel turystyczny. Rewelacyjne widoki !! Pozdrawiam: Gaweł Uzytkownik "Jacek Osek" napisal Podaj blizej trase, miejsca noclegowe, koszty przejazdu itp. ... i jeszcze cala mase przydatnych informacji, ktore moga wykorzystac inni pozdrawiam arek |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
123
Czas ładowania strony (sek.): 0.635 © 2001-2012 |Polityka Prywatności materace urtak azali
|