° Forum °
° wnętrzowe stacje transformatorowe ° warszawa rzeczoznawca °

Skandynawia

Forum: / Turystyka 2001 / Skandynawia
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Krzysiek Super@

Posted: 10 Sty 2002 19:20:58



[ciach]
zwiedzajac po drodze dosc intensywnie. Razem z promami z Polski wydalem
ok.
1300zl/osobe.
[ciach]


Podaj prosze jaka byla dlugosc trasy i ile palil wam samochod na 100 km, bo
jakos mi sie wierzyc nie chce, ale oczywiscie moge sie mylic...

Krzysiek






Krzysiek Super@

Posted: 10 Sty 2002 19:33:40



[ciach]
Chyba jak się zatrzymasz w Hiltonie i codziennie zjesz wystawny obiad w
drogiej restauracji, a potem porównasz to do kosztów utrzymania we własnej
20-metrowej kawalerce w bloku w Polsce (na obiad ziemniaki i mielony).
[ciach]


Po pierwsze: w Norwegii spalem na campingach i nie jadalem w restauracjach.
Staralem sie zobaczyc polnoc tego kraju przy minimalnym nakladzie
finansowym. Do Szwecji wyjechalem w ramach programu Socrates, ktory zapewnia
125 euro/miesiac, nie musze chyba wiecej tlumaczyc.
Po drugie: jestes niewychowany i niemily.

[ciach]
żarcie jest tylko do 2 razy droższe niż w Polsce, a i to niekoniecznie
[ciach]


Nieprawde piszesz albo nie byles w Norwegii. Moze byl to inny kraj?

[ciach]
Polecam mniej dusić na gaz. To nie Polska, tam się jeździ normalnie, wtedy
łosiom nic nie grozi. W Skandynawii jest statystycznie bardzo mało
wypadków,

więc te łosie to nie jest chyba takie wielkie zagrożenie.
[ciach]


HAHAHAHAHAHAHAHA! Proponuje pisanie prawdy lub niepisanie wcale.
1. I w Polsce i za granica jezdze zgodnie z przepisami, stosuje sie do
ograniczen predkosci. W Skandynawii jest statystycznie malo wypadkow, fakt,
ale statystycznie duzy udzial maja tam wypadki ze zwierzetami takimi jak
losie czy renifery (ktore wybiegaly mi na droge podczas jazdy czerokrotnie,
podczas czterodniowej wycieczki). Ciekawe, madralo, dlaczego ciezarowki w
Szwecji, Norwegii, Finlandii maja olbrzymie zderzaki z metalowymi siatkami
(takimi samymi jak w Australii). Moim zdaniem dlatego, ze losie i renifery
(podobnie jak kangury) to zwierzeta niezbyt madre, ktore wylaza na droge w
roznych dziwnych momentach (mi 2 renifery uciekaly po drodze, zgodnie z
kierunkiem mojej jazdy przez kilka ladnych minut - jechalem wolno - 5-10
km/h i robilem zdjecia dopoki zwierzaki nie skrecily w boczna droge!)
Poza tym poznalem duzo Szwedow, z polnocy i nie tylko, i wiekszosc z nich os
trzegala mnie przed losiami i kazdy mial do tego opowiesc w stylu: jak
jechalem..., jak moj ojciec..., jak moj kumpel...

Zapraszam do odwiedzenia Skandynawii i do poznania tego pieknego miejsca.
Potem mozesz sie wypowiadac na forum...

Krzysiek






Krzysiek Super@

Posted: 10 Sty 2002 19:38:36



[ciach]
Podobno los nie jest w stanie zauwazyc samochodu jadacego 80km/h. W
kazdym

razie nie rejestruje go jako obiektu zblizajacego sie, czy moze nie jest w
stanie ocenic predkosci. Ponizej 80 podobno nie ma problemu, a i wyhamowac
w

razie czego latwiej.
[ciach]


Problem wynika z tego, ze nawet jesli zwierze widzi samochod, to nie zawsze
schodzi z drogi :( Stad wypadki.
Poza tym, losie sa brazowe i podczas zmroku (i gdy brak sniegu w dodatku) sa
niewidoczne. Nawet jak jedziesz 60 km/h mozesz miec wypadek.

[ciach]
Pare razy spotykalem na drodze losie i renifery (te
ostatnie jak sa calym stadem to nie chca zejsc z drogi), ale jakos obylo
sie bez

kolizji.
[ciach]

Ja tez widzialem stada i pojedyncze sztuki na drodze. Te ostatnie staly na
drodze i nie ruszyly sie w bok, ale po minucie zaczely "uciekac" zgodnie z
moim kierunkiem jazdy, wiec moglem jechac i robic im zdjecia, dopoki nie
zeszly w boczna droge :)

pozdrawiam
- Krzysiek


pozdrawiam
Piotr








Roman Wantola

Posted: 11 Sty 2002 07:01:07





[ciach]
Ja szacunkowo stosuje przelicznik cena w Szwecji = 2 x cena w Polsce
[ciach]

Ja stosuje ostroznie w Szwecji przelicznik 2 do 4, a w Norwegii 4 do 8.

Chyba jak się zatrzymasz w Hiltonie i codziennie zjesz wystawny obiad w
drogiej restauracji, a potem porównasz to do kosztów utrzymania we własnej
20-metrowej kawalerce w bloku w Polsce (na obiad ziemniaki i mielony). Na
stronie, której adres jest niżej, są też przykładowe ceny z Norwegii i
Islandii.

W sklepach w Norwegii ceny są 2-3 x większe niż w Polsce, choć na
niektóre produkty takie same (np. chleb). Więc przeżyć można raczej
bez problemu.
Natomiast posiłki przygotowywane przez ludzi są w chorych cenach
i nie trzeba w tym celu iść do Hiltona. Np. najprostszy jednodaniowy
posiłek z złożony z frytek i jakiegoś steku w barze przy przystani
promowej w był w cenie ok. 100 NOK. Hot-dogi wychodziły ponad 20 zł, a
hamburegery ok. 30 zł.

pozdr
Roman Wantoła




Piotr Piesik

Posted: 11 Sty 2002 08:55:41





Podaj prosze jaka byla dlugosc trasy i ile palil wam samochod na 100 km, bo
jakos mi sie wierzyc nie chce, ale oczywiscie moge sie mylic...

Generalnie Malmo-Nordkapp-Ystad, ponizej rozliczenie, ktore wtedy robilem.

na co NOK PLN na osobę
benzyna 4468 2011 503
noclegi 2106 948 237
zakupy 270 122 30
przejazdy 179 81 20
promy 1565 704 176
parkingi 193 87 22
zwiedzanie 2005 902 226
razem 10786 4854 1213

na co razem na osobę
prom morski 1250 313
jedzenie 350 88
zielona karta 180 45
leki, warzywa 40 10
benzyna pl 180 45
razem 2000 500


Jak widac razem wynioslo to cos ponad 1700zl/os, z czego ok. 400 i tak wydalbym
gdybym pozostal w domu (tez zuzywam paliwo, jem i od czasu do czasu korzystam z
jakichs rozrywek). Zatem wystarczylo wysuplac 1300zl, co zadaje klam mitowi, ze
Norwegia jest droga dla turysty.


pozdrawiam
Piotr






Piotr Piesik

Posted: 11 Sty 2002 08:56:52





niewidoczne. Nawet jak jedziesz 60 km/h mozesz miec wypadek.

Ale wtedy przezyjesz :-)


pozdrawiam
Piotr






Krzysiek Super@

Posted: 11 Sty 2002 20:09:58





niewidoczne. Nawet jak jedziesz 60 km/h mozesz miec wypadek.

Ale wtedy przezyjesz :-)
[ciach]


Zalezy. Jesli los stoi bokiem, to lamiesz mu nogi i zwala sie wtedy na
ciebie przez przednia szybe i nie zyjesz :(

K.






Krzysiek Super@

Posted: 11 Sty 2002 20:16:43



[ciach]
W sklepach w Norwegii ceny są 2-3 x większe niż w Polsce, choć na
niektóre produkty takie same (np. chleb). Więc przeżyć można raczej
bez problemu.
[ciach]


Bylem na polnocy Norwegii (Tromso, Narvik, Lofoty). Chleb byl 5 razy
drozszy niz w Polsce. Gdzie w Norwegii chleb kosztowal tyle co w Polsce?
Ciekawe to zwlaszcza, ze znajomi ze Szwecji (gdzie najtanszy chleb kosztuje
5-7pln) narzekaja, ze w Norwegii drogo. Ciekawe tez dlaczego Norwegowie
jezdza na zakupy (rowniez spozywcze) do Szwecji...

Krzysiek

PS. Dla zainteresowanych "przygotowywanym" jedzeniem. W malej (z wygladu
raczej taniej) pizzerii w Tromso Margerita kosztowala 120 pln. Nie
skorzystalem, patrzylem na ceny z ciekawosci :)






Krzysiek Super@

Posted: 11 Sty 2002 20:19:44



[ciach]
Generalnie Malmo-Nordkapp-Ystad, ponizej rozliczenie, ktore wtedy robilem.
[ciach]


Hehe. Podaj jeszcze ile to bylo dni i ile wydaliscie na zakupy zywnosciowe w
Polsce, skoro tam wydaliscie tylko 30 zl na osobe.

Krzysiek






Grom Dragon

Posted: 12 Sty 2002 14:33:32




PS. Dla zainteresowanych "przygotowywanym" jedzeniem. W malej (z wygladu
raczej taniej) pizzerii w Tromso Margerita kosztowala 120 pln. Nie
skorzystalem, patrzylem na ceny z ciekawosci :)

heh, przez kilka dni w Oslo zywilem sie pizza i kebabami u turkow, po 30zl
;)
po szoku z pizza w restauracji za 100zl ;)
w informacji turystycznej przegladalem angielski przewodnik , w ktorym to
anglicy ostrzegali przed wysokimi cenami !!! ;)








Krzysiek Super@

Posted: 12 Sty 2002 22:28:13



[ciach]
heh, przez kilka dni w Oslo zywilem sie pizza i kebabami u turkow, po 30zl
[ciach]


Smakowaly mielone z kotkow? :)
A tak serio - to moze Oslo jako miasto poludniowe jest nieco tansze niz
polnoc?
W Tromso i Narwiku, rowniez na Lofotach nie widzialem zadnych kanjpo-barow
tureckich czy podonych :(

Krzysiek






Piotr Piesik

Posted: 14 Sty 2002 07:52:51





heh, przez kilka dni w Oslo zywilem sie pizza i kebabami u turkow, po 30zl

Ludzie, 30zl??? To chyba drozej niz w Warszawie :-(((


Piotr






Piotr Piesik

Posted: 14 Sty 2002 07:58:17





Hehe. Podaj jeszcze ile to bylo dni i ile wydaliscie na zakupy zywnosciowe w
Polsce, skoro tam wydaliscie tylko 30 zl na osobe.

Bylo napisane w 2giej tabelce: 88zl/osobe - oczywiscie w Makro :-)

Cala zabawa trwala 16 dni. Powtarzam: ani razu nie jedlismy ani nie pilismy
czegos przyrzadzanego przez tambylcow. Byc moze do kosztow jedzenia nalezaloby
doliczyc niewielka butle z gazem, ale nie pamietam ile kosztowala. Poza tym to
bylo prawie 5 lat temu, dodaj inflacje.


Zalezy. Jesli los stoi bokiem, to lamiesz mu nogi i zwala sie wtedy na
ciebie przez przednia szybe i nie zyjesz :(

Zakladam, ze jak go zobaczysz, to przynajmniej podejmiesz probe
hamowania/ominiecia.


Bylem na polnocy Norwegii (Tromso, Narvik, Lofoty). Chleb byl 5 razy
drozszy niz w Polsce. Gdzie w Norwegii chleb kosztowal tyle co w Polsce?

Potwierdzam, ze byl duzo drozszy niz u nas (1997). Nie pamietam, czy dokladnie 5
razy. Sporo oszczedzilem dzieki foliowanemu
chlebowi z Polski, ktory wystarczyl na 1szy tydzien. Acha, uprzedzajac pytania,
wode mineralna tez wiozlem z poznanskiego Makro.



PS. Dla zainteresowanych "przygotowywanym" jedzeniem. W malej (z wygladu
raczej taniej) pizzerii w Tromso Margerita kosztowala 120 pln. Nie
skorzystalem, patrzylem na ceny z ciekawosci :)

Hehe, ja nawet nie patrzylem, ale to co mowisz to dalszy przyczynek do
wyjasnienia, dlaczego niektorzy uwazaja ze Skandynawia jest droga. Po prostu
turysci knajpowo-hotelowi nie maja tam czego szukac, chyba ze sa "przy kasie".
Natomiast przy moich zapasach z Makro i spaniu na campingach Norwegia wyszla mi
taniej niz Hiszpania (ta ostatnia ma drozsze noclegi i jest sporo platnych
autostrad po drodze). No i co by nie powiedziec do Nordkapp bylo ciut blizej niz
do Gibraltaru.



pozdrawiam
Piotr







Roman Wantola

Posted: 22 Sty 2002 06:37:14



On Mon, 14 Jan 2002 08:58:17 +0100, "Piotr Piesik"




Bylem na polnocy Norwegii (Tromso, Narvik, Lofoty). Chleb byl 5 razy
drozszy niz w Polsce. Gdzie w Norwegii chleb kosztowal tyle co w Polsce?

Potwierdzam, ze byl duzo drozszy niz u nas (1997). Nie pamietam, czy dokladnie 5
razy. Sporo oszczedzilem dzieki foliowanemu
chlebowi z Polski, ktory wystarczyl na 1szy tydzien. Acha, uprzedzajac pytania,
wode mineralna tez wiozlem z poznanskiego Makro.

Jeden gatunek chleba w Norwegii jest dotowany, jest to "Kneipp Brod"
Jego cena może się wahać od 3,5 korony na południu (za 3,5 spotkałem
tylko raz, zwykle jest to 4 - 5,5), do 7-8 koron na północy (na
Nordkapp pewnie sporo więcej ;-)
Co do Kneipp Brod (czy Brot?), może być tak, że w jednym sklepie może
on być dotowany i niedotowany równocześnie tzn. mogą być dwie różne
dostawy (pewnie mają jakieś limity na te dotacje).
Jeśli ktoś robił zakupy zwykle po południu, to rzeczywiście mógł mieć
problem, żeby się na ten chleb nie natknąć.

pozdr
Roman Wantoła




Krzysztof Dąbkowski

Posted: 9 Lut 2002 14:18:12



Cześć!
Czytam ten wątek i stwierdzam, że trochę bzdur pojawiło się.
Jest drogo - to prawda. Nie można jeść nawet W McDonaldzie, bo kanapka
kosztuje 30 Kr. Trzeba zabrać jedzenie z Polski i jest nieźle. Ale:
Jeżdżę do Norwegii do pracy co roku od 5 lat. Kiedyś rzeczywiście było
cholernie drogo, ale przez 5 latek w Polsce ceny wzrosły, a tam pozostały
niemal bez zmian.
I tak np. benzyna kiedyś kosztowała 8-9 Kr (podobnie w Szwecji) i było to
ok.3,50-4 zł chyba (u nas była chyba za 1zł, może 1,30), więc było drogo.
Teraz benzyna kosztuje tam 9-10 Kr czyli ok.4-4,50 zł a u nas 3 zł (?), a
więc różnica nie jest taka wielka.
Większość gatunków chleba w istocie kosztuje 12-18 Kr, ale można też kupić
duży chleb za 5 Kr (czyli za tyle, co kupuję w W-wie).







Pikku

Posted: 14 Lut 2002 20:19:10



Zapraszam wszystkich na nieco odświeżoną, a przede wszystkim umieszczoną na
szybszym serwerze, stronę o moich podróżach do Skandynawii.

Odwiedź: http://skandynawia.to.mojdom.pl

--

Pozdrawiam,
Pikku.






[[[sushi]]]]

Posted: 3 Cze 2002 16:46:36



Witam

Mam pare pytan dot. skandynawi.

Moze ktos podac orientacyjne ceny produktow spozywczych i czegos dobrego, a
taniego :))) ( czytaj dolne polki w supermarketach).

pozdr.









kaloo

Posted: 4 Cze 2002 05:42:06



Witam

Mam pare pytan dot. skandynawi.

Moze ktos podac orientacyjne ceny produktow spozywczych i czegos dobrego, a
taniego :))) ( czytaj dolne polki w supermarketach).

W Szwecji zazwyczaj szacowalem ceny mnozac cene polska przez 2.

Najkorzystniejsze sa chyba ceny artykulow "bez marki" - taki ichni Leader
Price nazywa sie Bla Vit i wystepuje albo w supermarketach ICA albo Konsum
(chyba jednak te drugie, niestety rzadziej spotykane w terenie). Przy
wiekszych opakowaniach przelicznik mozna znaczaco obnizyc.

Pozdrawiam
Karol







sfdsds

Posted: 5 Cze 2002 13:22:08



ile wydawales dziennie na jedzenie/picie na osobe -biorac pod uwagę ze
przygotowywales sam i kupowales w supermarkecie. Moze wiesz jakie sa
orientacyjne ceny pol namiotowych. i moze masz jakies dobre rady dla kogos
kto wyjezdza do szwecji (czytaj MNIE :) ? ........moze znasz www kogos kto
tam byl i opisal wszystko....etc.?

pozdro
Tomek






kaloo

Posted: 6 Cze 2002 07:33:37



ile wydawales dziennie na jedzenie/picie na osobe -biorac pod uwagę ze
przygotowywales sam i kupowales w supermarkecie. Moze wiesz jakie sa
orientacyjne ceny pol namiotowych. i moze masz jakies dobre rady dla kogos
kto wyjezdza do szwecji (czytaj MNIE :) ? ........moze znasz www kogos
kto

tam byl i opisal wszystko....etc.?

pozdro
Tomek


Niestety nie pamietam kwot jakie wydawalismy w sklepach spozywczych, ciezko
mi tez powiedziec ile to wychodzilo dziennie. Nasz jadlospis bazowal na
przywiezionej z kraju kostce sojowej i sosach do makaronu a sam makaron
kupowalismy na miejscu (cena przystepna). Szybkie jedzenie w drodze
(podrozowalismy na rowerach - rewelacyjny srodek transportu w Szwecji) to
zupka z torebki (czasem miejscowa) i kus kus. Poniewaz miejscowe pieczywo to
generalnie wata (najstrawniejsza jest chyba bulka Lang Franska) na sniadanie
jedlismy glownie kaszki dzieciece przywiezione z Polski z miejscowym musli -
duzy wybor w przystepnych cenach jesli kupujesz duze opakowania. Tak jak juz
pisalem, radze szukac marek wlasnych i kupowac duze opakowania.

Orientacyjna cena kempingu w Szwecji to 100-120 koron za namiot i dwie
osoby. W wiekszosci przypadkow warunki warte sa tej kwoty. Rzadko tez zdarza
sie, zeby prysznice byly darmowe wiec trzeba doliczyc jakies 5 koron od
kapieli, zaleznie od tego jak szybko sie myjesz - automaty dzialaja na czas.
Na kempingach zrzeszonych (Na Olandii znaczaca wiekszosc, na Gotlandii dla
odmiany prawie zaden) musisz miec karte kempingowa:
http://www.camping.se/campkort_e.stm

Jako dobre miejsce do spania za darmo polecam jeszcze tzw rastplats, czyli
przydrozne parkingi z czystymi toaletami i ciepla woda. Poza tym w Szwecji
mozna rozbic namiot praktycznie w dowolnym miejscu (oczywiscie w granicach
zdrowego rozsadku). Reguluje to tzw Allemansratten:
http://www.sverigeturism.se/smorgasbord/smorgasbord/natrecspo/nature/every.h
tml

Z tego co wiem to transport publiczny jest dosc drogi, korzystalismy z niego
tylko podczas pobytu w Sztokholmie placac bodaj 135 koron za jeden bilet
trzydniowy. Reszte podrozy odbywalismy na rowerach.

Pozdrawiam
Karol








sfdsds

Posted: 7 Cze 2002 08:00:52



super :)
dzieki o takie cos mi wlasnie chodzilo :)

pozdrawiam
tomek







Krzysiek Dąbkowski

Posted: 11 Cze 2002 08:23:33



Wszystko co się da i nie psuje się bierz z kraju, jeśli to nie obóz
wędrowny.
Krzysiek

W lipcu wyjeżdżam na zorganizowany wyjazd do Szwecji i Norwegii. Spanie
pod

namiotami. Wyżywienie we własnym zakresie. Czy ktoś może doradzić co z
produktów spożywczych zabrać ze sobą z kraju, a co kupować na miejscu i
gdzie? Słyszałem, że uciążliwe są komary i wilgoć. Jaka na to rada? Jak
się

zabezpieczyć?
Mirek S.









MB

Posted: 11 Cze 2002 11:38:18



Ja rowniez wybieram sie do Norwegii przez Szwecje.
Kup kabanosy jest to wedlina najlepsza, zupy w torepkach itp.Na komary
najlepsza Moskitiera i nie nocuj nad woda.


W lipcu wyjeżdżam na zorganizowany wyjazd do Szwecji i Norwegii. Spanie pod
namiotami. Wyżywienie we własnym zakresie. Czy ktoś może doradzić co z
produktów spożywczych zabrać ze sobą z kraju, a co kupować na miejscu i
gdzie? Słyszałem, że uciążliwe są komary i wilgoć. Jaka na to rada? Jak się
zabezpieczyć?
Mirek S.





Bart

Posted: 11 Cze 2002 20:44:17



hej

zarcie bierz ile da sie z kraju
na miejscu tylko chleby, moze jakis jogurcik
batonik w niedziele
(mialem zarcie na miesiac ze soba, zupki, kabanosy,
serki - starczyło)
kranówa jest do picia najlepsza i zdrowa, specjały w sklepach
niebotycznie drogie

ja na komary nie narzekałem - a byłem w lipcu
i nad jeziorami też bywałem

W lipcu wyjeżdżam na zorganizowany wyjazd do Szwecji i Norwegii. Spanie
pod

namiotami. Wyżywienie we własnym zakresie. Czy ktoś może doradzić co z
produktów spożywczych zabrać ze sobą z kraju, a co kupować na miejscu i
gdzie? Słyszałem, że uciążliwe są komary i wilgoć. Jaka na to rada? Jak
się

zabezpieczyć?
Mirek S.









Bart

Posted: 25 Sier 2002 11:38:47



Witajcie.
A moze ktos z was podrozowal po Skandynawii i moglby podzielic sie
doswiadczeniami.

Bartek i Kasia






Gaweł

Posted: 4 Wrz 2002 09:56:59



Witam!
Byłem w Skandynawii i na Nord Kapp samochodem. Służę informacją.
Pozdrawiam:
Gaweł







Jacek Osek

Posted: 4 Wrz 2002 10:44:51



Czesc,
Podaj blizej trase, miejsca noclegowe, koszty przejazdu itp.
Jacek


Witam!
Byłem w Skandynawii i na Nord Kapp samochodem. Służę informacją.
Pozdrawiam:
Gaweł





Arek Staszczak

Posted: 4 Wrz 2002 14:03:26




Uzytkownik "Jacek Osek" napisal
Podaj blizej trase, miejsca noclegowe, koszty przejazdu itp.

... i jeszcze cala mase przydatnych informacji, ktore moga wykorzystac inni

pozdrawiam

arek






Gaweł

Posted: 11 Wrz 2002 06:56:12



Witam!
Byłem w Skandynawii i na Przylądku Północnym, samochodem. W miarę możliwości
służę informacja.
Pozdrawiam:
Gaweł.







Gaweł

Posted: 18 Wrz 2002 12:34:54



Witam!
Cały koszt przejazdu 1600PLN na głowę. Oczywiście 90% jedzenia z Polski.
Trasa z grubsza to Karlskrona - Objazd Olandii (północ - południe) -
Sztokholm- Rovaniemi - Nord Kapp - Alta - A (końcowa miejscowość na
Lofotach) - Narvik -Kristiansund - Geiranger - Stryn - Bricksdal - Borgund -
Oslo - Karlskrona. Łącznie jakieś 8000km. Jeśli ktoś chce zobaczyć
lodowiec to tylko Bricksdal!! Z drugiej strony jest o wiele, wiele mniej
ciekawy. Co 2-3 dzień kamping, których jest pełno. Ceny w granicach 40-50PLN
za samochód namiot i trzy osoby. Resztę noclegów na dziko, co zresztą jest
zgodne z prawem. Najdroższa sprawa to sam Nord Kapp 2x tunel 223 Kor. Nor +
185 kor za głowę za wejście na NK. Zdzierstwo ! Jeśli ktoś chce płacić
kartą to uwaga w Norwegii stacje benzynowe praktycznie nie obsługują Visy
Electron. W sklepach trochę lepiej ale bez rewelacji. Paliwo najdroższe na
samej Północy (od Alty w górę) i na Lofotach. Drogi bardzo dobre, w
Norwegii trochę wąskie. Trudność przejazdu drogą Trolli według mnie mocno
przesadzona bo jest parę innych podobnych podjazdów gdzie naprawdę trzeba
nieźle machać kółkiem i widząc jadącego Tira czuje się adrenalinkę .
Polecam stare drogi, które aktualnie mają tylko cel turystyczny.
Rewelacyjne widoki !!
Pozdrawiam:
Gaweł


Uzytkownik "Jacek Osek" napisal
Podaj blizej trase, miejsca noclegowe, koszty przejazdu itp.

... i jeszcze cala mase przydatnych informacji, ktore moga wykorzystac
inni


pozdrawiam

arek








<< . 1 . 2 . 3 . >>
 

123

Czas ładowania strony (sek.): 0.635
© 2001-2012 |Polityka Prywatności
materace urtak azali

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 9 [3 Sier 2010 12:37:36]
Odwiedzający - 9 / + - 0